Łódź: Na Widzewie budowa, a klub wciąż bez stadionu

źródło: Widzew.pl / WidzewToMy.net

Łódź: Na Widzewie budowa, a klub wciąż bez stadionu Wczoraj Mosty Łódź złożyły projekt budowlany nowego stadionu. W miejscu starej trybuny pod zegarem są już tylko zwały ziemi z dawnego nasypu. Widzew wciąż nie może jednak znaleźć zastępstwa.

Reklama

Przygotowania do budowy nowego stadionu przy Piłsudskiego ruszyły już pod koniec 2014 roku. Dziś nie ma już najsłynniejszej trybuny – pod zegarem, na południu stadionu. Dzięki pomocy fotografa Sebastiana Zawalskiego możemy Wam pokazać na zdjęciach z budowy, jak demontowane są kolejne sektory, a w miejscu boiska gromadzi się ciężki sprzęt.

Stadion Widzewa© Sebastian Zawalski, WidzewToMy.net

Główny wykonawca inwestycji, firma Mosty Łódź, wczoraj złożył projekt budowlany nowego stadionu. – Mosty-Łódź, które wygrały przetarg, mają na realizację tej inwestycji 28 miesięcy od momentu podpisania umowy, czyli od końca lipca ubiegłego roku. W dniu dzisiejszym firma złożyła projekt do decyzji o pozwolenie na budowę, a oczywiście wcześniej uzyskała pozwolenie na prace rozbiórkowe. (…) Przed nami okres realizacji inwestycji. W tym roku w budżecie mamy przeznaczone na tę inwestycję 54 mln, a w przyszłym jeszcze więcej, bo 84 mln – stwierdziła podczas wczorajszej konferencji prasowej prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.

Stadion Widzewa© Pracownia Architektoniczna Ferdzynowie

Choć to bardzo wczesny etap i właściwe prace budowlane jeszcze przed nami, na razie wszystko idzie zgodnie z planem. – W najbliższych tygodniach zostaną rozebrane wszystkie elementy żelbetonowe. Za około dwa tygodnie rozpoczniemy rozbiórkę dachu i budynku klubowego. (…) Na dzień dzisiejszy wszystkie prace idą zgodnie z harmonogramem – zapewnił dyrektor kontraktu z ramienia Mostów, Włodzimierz Galus.

Widzew wciąż bez stadionu zastępczego

O ile na placu budowy wszystko idzie sprawnie, o tyle Widzew ma ogromne problemy ze znalezieniem miejsca na dokończenie aktualnego sezonu. Niedawno po raz drugi zaproponował działaczom PZPN grę na stadionie w Byczynie, który po raz drugi już został uznany za niespełniający wymogów. W tej sytuacji klub musi przedstawić alternatywę do 21 lutego. W przeciwnym razie grozi mu walkower za pierwszy mecz lub nawet wykluczenie z rozgrywek.

Kibicom kończy się już cierpliwość. Nie znamy do końca przyczyn, dla których każda z rozważanych propozycji nie znalazła uznania, czy to w oczach Zarządu RTS, czy też u działaczy PZPN. Jedno wiemy na pewno: dwanaście miesięcy wydaje się być wystarczającym terminem już nie tylko na to, aby taki stadion znaleźć, ale wręcz od nowa go wybudować. Dzisiejsza decyzja Komisji Licencyjnej PZPN wystawia nie tylko nie najlepsze świadectwo działaczom Widzewa, odpowiedzialnym za ten wątek, ale co gorsza stawia nasz klub na skraju przepaści – piszą w oświadczeniu stowarzyszenia kibiców Fanatycy Widzewa i Tylko Widzew.

Reklama