Singapur: Przeciekający dach i fatalna akustyka stadionu narodowego

źródło: własne | MK

Singapur: Przeciekający dach i fatalna akustyka stadionu narodowego Brzmi znajomo? Tym razem ogromny wizerunkowy problem ma inny wyjątkowo drogi stadion z ruchomym dachem. Dach w Singapurze zasunięto, a mimo to na widzów lało w najróżniejszych miejscach…

Reklama

W sobotę na Singapore Sports Hub odbył się koncert dla ok. 30 tys. osób. Gwiazdą wieczoru był tajwański piosenkarz Jay Chou, ale mimo jego ogromnej popularności komentarze po widowisku są niemal wyłącznie negatywne.

Powodem jest nie tyle sama gwiazda, co stan obiektu. Zbudowany za gigantyczną kwotę 5 mld zł (1,87 mld S$) obiekt jest krytykowany przede wszystkim za zadaszenie. Ponieważ w sobotę długo padało, dach przeciekał w co najmniej kilkudziesięciu miejscach. Nie pomogło zasunięcie rozsuwanej części nad boiskiem – szczelności brakowało i nad trybunami, i nad promenadą wokół nich.

Singapore National Stadium© Yihan

Dodatkowo uczestnicy koncertu na facebooku i twitterze bardzo krytykują fatalną akustykę nowego stadionu oraz ulokowanie sceny bardzo daleko od większości widzów. Jakby tego było mało, wilgotność i temperatura wewnątrz obiektu również stały się przedmiotem uwag. Tymczasem stadion miał oferować przełomowy system chłodzenia, w którym każde krzesełko ma osobny nawiew.

Sprawa doczekała się zainteresowania najważniejszych mediów Południowo-Wschodniej Azji, przez co stadion doczekał się kolejnych poważnych problemów wizerunkowych. Jak na ironię te pierwsze – z jakością boiska – spowodowały przesunięcie koncertu Chou z 8 listopada na minioną sobotę…

Reklama