Londyn: Wenger ostrzega Tottenham – początki stadionu będą trudne

źródło: własne

Londyn: Wenger ostrzega Tottenham – początki stadionu będą trudne Przed derbami północnego Londynu Arsene Wenger potwierdza, że Tottenham musi iść w stronę nowego stadionu. Jednocześnie przed rywalem „Kanonierów” jest wiele trudnych wyzwań.

Reklama

Przed dzisiejszym meczem Arsenal-Tottenham menadżer gospodarzy Arsene Wenger na prośbę dziennikarzy skomentował plany Tottenhamu. „Koguty” planują zbudować nowy stadion na ponad 56 tys. widzów i zdaniem Wengera to jedyna słuszna droga. – Biznesowo oczywiście. Nie można działać w biznesie, odsyłając co tydzień z kwitkiem 15-20 tysięcy ludzi. I jeśli konkurencja ma więcej zasobów, to w pewnym momencie trzeba podjąć decyzję – mówił Wenger na konferencji prasowej w piątek.

Wygląda na to, że wszyscy podejmują tę decyzję teraz. Proszę spojrzeć na Liverpool, Everton, które chcą powiększyć pojemności. West Ham wprowadzi się na większy stadion za rok. Jeśli Tottenham zostanie przy mniejszym stadionie, będzie mu jeszcze trudniej – wylicza trener Arsenalu.

New stadium

Jednocześnie przestrzega przed hurraoptymizmem, ponieważ lata budowy i pierwsze po jej ukończeniu będą bardzo trudne. – Dziś jest znacznie trudniej, ponieważ my zbudowaliśmy nasz stadion za sumę, która dziś byłaby niewystarczająca – wylicza Wenger, który sugeruje, że dziś budowa Emirates pochłonęłaby 600-700 mln funtów, a nie poniżej 400.

Tottenham liczy, że jego nowa arena zmieści się w przedziale 400-450 milionów, ale nawet ten optymistyczny scenariusz sprawi, że klub na kilka lat straci finansową równowagę i zostanie obciążony wielkimi kosztami. Straci również wiele w rywalizacji na rynku transferowym. Arsenal właśnie kończy okres odzyskiwania sił po otwarciu Emirates. Jeden z udziałowców przyznał niedawno, że to właśnie obciążenia związane z Emirates Stadium spowodowały brak trofeów w ostatniej dekadzie.

Reklama