Londyn: Tottenham wciąż z problemami

źródło: haringeyindependent.co.uk / thisislocallondon.co.uk

Londyn: Tottenham wciąż z problemami Teoretycznie wnioski rozpatrywane są w ciągu 10-11 tygodni, ale Tottenham czeka już 90 tygodni i wciąż nie ma decyzji. W dodatku lokalni przedsiębiorcy kręcą nosem na część planu nowego stadionu.

Reklama

Tottenham Hotspur wciąż czeka na decyzję sekretarza stanu w sprawie ewentualnego nakazu sprzedaży działki dla jednej z firm przy White Hart Lane. Rodzinny biznes to aktualnie ostatnia przeszkoda na drodze do budowy nowego stadionu, a oczekiwanie klubu urasta do nieoczekiwanych rozmiarów.

Wniosek do Departamentu Społeczności i Samorządu Lokalnego trafił jeszcze we wrześniu 2012, ale wciąż nie zapadła decyzja, czy wydać nakaz sprzedaży terenu, czy nie. Minęło 90 tygodni, dlatego jeden z brytyjskich parlamentarzystów zapytał, jak długo trzeba będzie jeszcze czekać.

New Tottenham Stadium

W odpowiedzi podsekretarz Nick Boles stwierdził, że czas wydawania decyzji nie powinien co prawda trwać dłużej niż 10-11 tygodni, ale sprawa jest złożona. – Po zamknięciu postępowania pojawiły się kwestie, w których potrzebne były uwagi każdej ze stron. To opóźniło decyzję. Liczymy na wydanie decyzji wkrótce – stwierdził Boles.

Tymczasem kolejny konflikt tli się w sąsiedztwie White Hart Lane, gdzie ma powstać nowy stadion. W ramach wielkiego projektu samorząd chce przesunąć miejscową stację kolejową i połączyć ją deptakiem ze stadionem. Tym planem burzeni są właściciele sklepów i pubów wzdłuż Tottenham High Road, ponieważ klienci będą tym sposobem obchodzić ich przybytki bokiem, zmniejszając rentowność. Miejscowa grupa biznesmenów apeluje, by istniejąca stację kolejową zmodernizować, ale nie przenosić w inne miejsce.

Reklama