Nowy projekt: Craven Cottage, którego nigdy nie będzie…

źródło: własne

Nowy projekt: Craven Cottage, którego nigdy nie będzie… … a szkoda! Niezwykłą koncepcję całkowitej przebudowy stadionu londyńskiego Fulham opracował Polak, Mariusz Sępek. Zupełnie nowy stadion zamknięty w bardzo tradycyjnych materiałach i formach.

Reklama

Od prezentacji oficjalnego projektu Riverside Stand mija 30 miesięcy, a rozbudowy Craven Cottage jak nie było, tak nie ma. W tym czasie zmienił się właściciel klubu, znikła statua Michaela Jacksona, a trybuna trwa bez zmian.

To między innymi wynik bardzo lokalizacji nad Tamizą i związanych z tym trudności. Nie jest zresztą tajemnicą, że Craven Cottage jest „niewolnikiem” swojej pięknej historii. Z jednej strony działka jest bardzo ciasna, z drugiej lokalne uwarunkowania czynią mecze z liczną widownią prawdziwym wyzwaniem komunikacyjnym. I wreszcie z trzeciej – historyczna trybuna wschodnia wzdłuż Stevenage Road musi zostać uszanowana.

W tym momencie pojawia się jednak autorska i zupełnie nieoficjalna koncepcja Mariusza Sępka, która przynajmniej częściowo uwzględnia skomplikowane uwarunkowania. Założeniem było zaprojektowanie nowoczesnego stadionu spełniającego aktualne normy, przy jednoczesnym zachowaniu historycznej fasady i stylu wschodniej trybuny Heynes Stand.

Craven Cottage by Mariusz Sępek

Trzy pozostałe trybuny (Hammersmith End, Putney End oraz Riverside Stand) zostałyby zastąpione nowymi w całości. Po wschodniej stronie jedynie chroniona prawnie historyczna fasada miałaby stać nietknięta, podczas gdy wnętrze byłoby zbudowane od podstaw. Również sławny Cottage Pavilion pozostałby na swoim miejscu, jednak teraz byłby skryty za fasadą stadionu oraz pod dachem. Miałby też nową rolę: w jego wnętrzu swoje miejsce znalazłoby klubowe muzeum.

Craven Cottage by Mariusz Sępek

Nowa pojemność stadionu to 39 tysięcy (możliwe jest zwiększenie pojemności do 42 tysięcy, jeśli prawo zezwoli na miejsca stojące). Dostępnych byłoby także 80 lóż VIP między niższym a wyższym poziomem trybun, lobby łączące wszystkie loże oraz restauracje z widokiem na murawę oraz Tamizę.

Fasada nowej części stadionu złożona jest z czterech pierścieni, częściowo zachodzących na siebie. Najwyższy punkt dachu znajduje się nad trybuną zachodnią i obniża się stopniowo, by zrównać się z dachem nad historyczną trybuną Heynes Stand.

Craven Cottage by Mariusz Sępek

By zachować historyczny i przytulny charakter jednego z najciaśniejszych stadionów Premier League, autor przewidział dach naśladujący ten historyczny zarówno materiałami, jak i konstrukcyjnie. Analogicznie, pierścienie mają komponować się z całością dzięki wykonaniu z paneli laminowanego drewna.

Ten pomysł byłby wyjątkowo świeży w projektowaniu stadionów, bo choć możliwości techniczne już są, bardzo rzadko sięga się po drewno w dekorowaniu aren piłkarskich. Pomysł jest tym cenniejszy, że aktualnie powtarzalność pomysłów na fasady wydaje się aż nadto widoczna.

Reklama