Toronto: „Chcemy tu stadionu jak z Premier League”

źródło: TheStar.com

Toronto: „Chcemy tu stadionu jak z Premier League” Właściciel Toronto FC zamierza zapłacić ok. 335 mln zł za rozbudowę BMO Field do co najmniej 30, może 40 tysięcy miejsc z zadaszeniem. Byłby to jeden z największych piłkarskich stadionów na północ od Meksyku.

Reklama

Dyrektor wykonawczy Maple Leaf Sports and Entertainment Tim Leiweke poinformował we wtorek wieczorem, że jego firma zamierza wpompować 120 mln dolarów kanadyjskich (ok. 335 mln zł) w rozbudowę BMO Field. Stadion ma dopiero 7 lat, ale jego prosta konstrukcja już odstaje od standardu MLS.

Obiekt pełniący rolę narodowego obiektu Kanady miałby stać się bardziej europejski. - Chcemy wydać 120 milionów, by zbudować stadion w stylu Premier League, na którym dach przykryje krzesełka – powiedział Leiweke w gorąco komentowanym przemówieniu.

BMO Field
Fot: Paul Bica (cc: by)

MLSE chce nie tylko zadaszyć widownię, ale też ją powiększyć. Tim Leiweke przewiduje wzrost pojemności o ok. 10 tysięcy widzów.

To krok nie tylko w kierunku rozwoju Toronto FC, klubu należącego do MLSE, ale też ukłon dla innych zespołów. MLSE nie wyklucza dzielenia stadionu z Toronto Argonauts, klubem kanadyjskiej ligi futbolu amerykańskiego. Wymusiłoby to konieczność instalacji rozsuwanych trybun za bramkami, ale MLSE jest skłonne rozważyć taki krok.

Reklama