Londyn: Kibice Arsenalu żądają lepszej atmosfery

źródło: własne

Londyn: Kibice Arsenalu żądają lepszej atmosfery Najdroższy i jeden z najcichszych stadionów Premier League powinien się zmienić – uważa ponad 90% kibiców ankietowanych przez The Black Scarf Movement. Inicjatywa powstała, ponieważ ludzie mają dość sytuacji na Emirates Stadium.

Reklama

Od otwarcia w 2006 roku Emirates Stadium jest nieustannie obiektem krytyki z dwóch powodów. Po pierwsze z powodu ciszy, która panuje na meczach. Wyśmiewają ją kibice przyjezdnych i komentatorzy, a piłkarze i trener narzekają właśnie na brak wsparcia trybun. Po drugie, powodem do krytyki są ceny: bilet/karnet na mecz Arsenalu jest statystycznie najdroższy na świecie. Oczywiście mimo to stadion jest wyprzedany na każdym meczu, ponieważ popularność Arsenalu znacznie przekracza możliwości 60-tysięcznika.

W wielu krytycznych opiniach obwinia się za fatalną atmosferę samych kibiców, jednak trzeba pamiętać, że ci mają na Emirates Stadium skrajnie niekorzystne warunki do prowadzenia dopingu. Formalnie w regulaminie w trakcie meczu nie wolno wstawać, a próby intonowania przyśpiewek w wielu sektorach kończą się upomnieniami od stewardów.

Zaledwie dwa sektory (5 i 6) na dolnym poziomie północnego łuku zostały oddane kibicom stojącym i śpiewającym - widać je na planie poniżej. To mniej niż 2000 miejsc na ponad 60 tysięcy krzesełek. Dodatkowo wysokie ceny sprawiają, że wielu aktywnych fanów – przede wszystkim młodzież – nie może pojawiać się na meczach.

Emirates Stadium

Ruch Czarnych Szalików

Dlatego właśnie powstał The Black Scarf Movement, czyli Ruch Czarnych Szalików. To kibice chcący powrotu do tradycji Highbury i lepszej, bardziej wspólnotowej atmosfery. Choć Arsenal w ostatnich latach wydał ogromne pieniądze na uczynienie „bezdusznego” Emirates Stadium bardziej przyjaznym dla kibiców i związanym z tradycjami klubu, wciąż nie spełnia oczekiwań swoich adresatów. Wielu z nich uważa, że zmiany są pozorowane, a te najważniejsze – w postawie wobec samych fanów – nie zachodzą.

BSM ma kilka propozycji, które już przedstawiało klubowi, ale których ten dotąd nie zaakceptował. Jedna z nich dotyczy wprowadzenia karnetów na Clock End. To południowa trybuna, nad którą klub w ramach zmiany dekoracji powiesił zegar, w czym sektor nawiązuje do dawnego Clock End na Highbury. Tam panowała najlepsza atmosfera na starym stadionie, podczas gdy dziś miejsca na tej trybunie nie są objęte programem karnetów i trafiają do osób pojawiających się sporadycznie.

Emirates Stadium Clock End„Naszym zdaniem powieszenie zegara nad widownią nie czyni z trybuny Clock End. Clock End to byli ludzie, którzy stali tam lub siedzieli. To był stan umysłu. Więc jeśli naprawdę chcemy wprowadzić Clock End na Emirates, zróbmy to dobrze. Wprowadźcie karnety na dolny poziom trybuny i oddajcie dwa sektory ludziom, którzy chcą tworzyć pozytywną atmosferę” - apelują członkowie BSM.

Kolejna ich inicjatywa dotyczy zmian w polityce cenowej. „Czarne Szaliki” chcą wprowadzenia zniżki dla młodzieży oraz karnetów, które nie obejmowałyby meczów pucharowych. To właśnie konieczność wykupu miejsca na wszystkie mecze w sezonie powoduje ich zdaniem, że wielu ludzi nie stać na karnet uwzględniający Ligę Mistrzów. Propozycja „lite”, jak ją nazwali, mogłaby obniżyć cenę karnetu nawet o 40%. Podobnie jak wielokrotnie deklarował sam klub, BSM są przekonani, że nabywcy na bilety pucharowe by się znaleźli i klub nie straciłby na tym.

Ponad 90% poparcia

Przez pierwsze dwa tygodnie października Black Scarf Movement prowadzili sondę wśród kibiców Arsenalu. Wzięło w niej udział aż 17 377 osób i w miażdżącej większości zgadzają się one z postulatami grupy.

Na pytanie o ocenę atmosfery na Emirates Stadium zaledwie 5,9% fanów Arsenalu odpowiedziało słowem „dobra”. Dla 41,5% jest ona tylko przeciętna, a aż 52,6% wszystkich ankietowanych ocenia ją źle. Dlatego właśnie prawie 96% uczestników badania zgadza się, że istnieje potrzeba utworzenia nowego sektora dopingującego na południu i prawie 88% uważa, że powinny tam zostać wprowadzone karnety.

Wreszcie, w ankiecie pojawił się gorący w Anglii temat próbnego sektora stojącego na południu obiektu. Za tym rozwiązaniem murem stanął Arsene Wenger i wśród kibiców poparcie też jest bardzo wysokie. Zdaniem 91,5% ankietowanych Arsenal powinien dążyć do stworzenia sektora stojącego.

Co istotne dla postulujących, akcja Black Scarf Movement doczekała się bardzo szerokiego zainteresowania mediów. Wyniki ankiety cytowane są dziś przez największe angielskie tytuły prasowe, od prasy brukowej po dzienniki opiniotwórcze. Dzięki temu klubowi będzie trudniej uniknąć odpowiedzi na nurtujące kibiców pytania i ich apele.

Reklama