Nowe projekty: Łódź i Rzeszów

źródło: własne

Nowe projekty: Łódź i Rzeszów Już nie takie nowe, ale u nas po raz pierwszy. Zapraszamy na prezentacje niedoszłego stadionu dla ŁKS oraz potencjalnego wzorca dla nowego stadionu Resovii. Oba po 16 tys. miejsc, ale zupełnie inne.

Reklama

Stadion ŁKS-u (wizja JEMS Architekci)

Stadion ŁKS-uFot: JEMS Architekci, Unique Vision Studio

Tego stadionu nie przedstawialiśmy dotychczas jako osobnej prezentacji, za co musimy uderzyć się w pierś, bo jest wyjątkowo efektowna. To dzięki architektom JEMS Architekci oraz Unique Vision Studio, odpowiedzialnemu za wizualizacje. Prosta i bardzo elegancka bryła ma rytm wytyczany przez kolumnady, które dodatkowo pozwalają w niemal naturalny sposób zorganizować przestrzeń wokół obiektu, przedłużając się poza bezpośrednie otoczenie trybun.

W środku też jest prosto – jednopoziomowe trybuny (z miejscem na nadbudowę pod zawieszonym nieco wyżej dachem) o klasycznym układzie – ze skyboksami i dodatkowymi pomieszczeniami (np. centrum dowodzenia) na koronie, wzdłuż boiska.

Tak mógłby wyglądać Stadion ŁKS, gdyby oferta JEMS i Maksa Boegla nie okazała się w 2011 roku zbyt droga dla władz Łodzi. Przy cenie zaproponowanej na 317 mln zł kandydatura wspomnianych firm była aż o 100 mln zł droższa od najtańszej i mniej interesującej, za to zwycięskiej. Tej, która miała być w tej chwili blisko półmetka realizacji, ale nie ruszyła z powodu wycofania wykonawcy, niestety…

Wojewódzkie Centrum Sportu Młodzieży

Wojewódzkie Centrum Sportu MłodzieżyFot: ZK Architekci

Choć nazwa nawiązuje do najnowszych planów dla Rzeszowa, to sama koncepcja powstała w innych okolicznościach. O jej stworzenie zwróciła się w 2011 roku Resovia do ZK Architekci. To wtedy powstała wizja Centrum Sportu, która dziś jest punktem odniesienia przy informacjach o planowanych pracach przy Wyspiańskiego. Tak też należy tę wizję traktować – jako punkt wyjścia do stworzenia konkretnego projektu, ponieważ nie ma w tej chwili gwarancji, że ewentualne Centrum będzie wyglądać dokładnie tak.

A warto dodać, że w ostatnich tygodniach coraz głośniej mówi się o powstaniu Wojewódzkiego Centrum – władze Uniwersytetu Rzeszowskiego zdecydowały w grudniu o przekazaniu aktualnego stadionu i jego bezpośredniego otoczenia władzom wojewódzkim. Te mają ubiegać się o dofinansowanie unijne i przejść do realizacji planu. Ewentualna druga droga to partner prywatny, który w tym wypadku zgłosił się sam – to rzeszowski biznesmen Ryszard Podkulski. Zadeklarował niedawno, że jest w stanie sfinansować stadion, oczywiście przy założeniu, że w zamian będzie mógł przy nim stworzyć znaczną infrastrukturę komercyjną i na niej zarabiać.

Jaki los spotka Wojewódzkie Centrum – zobaczymy w najbliższych miesiącach. Wiadomo za to, że z Centrum z wizualizacji będzie mieć wiele wspólnego. Na początek realizację etapami. Jako pierwsza miałaby powstać nowa trybuna wschodnia z 4800 krzesełek. Na jej zapleczu jest miejsce m.in. dla 7 szatni i krytej bieżni treningowej. W dalszej kolejności zaplanowano podgrzewaną murawę, halę widowiskową przy stadionie i tory łucznicze. Później trybuny na łukach, dzięki którym pojemność stadionu urosłaby do 16 tys. widzów, a aktualna trybuna główna z największej stałaby się najmniejszą na obiekcie. Jednocześnie sam stadion nie miałby sobie równych wśród podkarpackich aren lekkoatletycznych. A wszystko to za 60 mln zł – tak mówią bardzo wstępne szacunki, dlatego można spodziewać się zmian kosztów, zależnie od ostatecznego kształtu Centrum.

Reklama