Stambuł: Beşiktaş dostał zielone światło, budowa za pół roku

źródło: hurriyetdailynews.com

Stambuł: Beşiktaş dostał zielone światło, budowa za pół roku Choć klub jest w poważnych kłopotach finansowych, nie zamierza odkładać swojego projektu. Nie teraz, gdy po latach starań dostał zgodę i może zacząć inwestycję. Klub już zapowiedział budowę na maj 2013.

Reklama

Ministerstwo Środowiska i Planowania Miejskiego wyraziło zgodę na zburzenie historycznego stadionu w dzielnicy Beşiktaş, na którym od 65 lat swoje mecze rozgrywa jeden z trzech największych klubów w Turcji.

Na taką decyzję zarówno fani, jak i działacze „Orłów” czekali od dobrych kilku lat, kiedy powstawały kolejne wizje nowego stadionu, później trafiające tylko do kosza. Czy teraz los się odmieni? Wszystko na to wskazuje, choć jak na ironię akurat teraz klub jest w trudnej sytuacji finansowej. Tymczasem w przeciwieństwie do większości krajowych rywali Beşiktaş ma samodzielnie pozyskać środki na budowę.

Ile będzie kosztować nowy stadion? Na razie trudno powiedzieć, ponieważ przedstawiona w 2008 roku koncepcja firmy Populous niemal na pewno nie trafi do realizacji, a przynajmniej nie w takiej formie. Dlatego budżet sugerowany na poziomie 120 mln € może być wyższy.

Wyższy nie może za to być sam stadion, ponieważ sąsiaduje ze słynnymi zabytkami Stambułu (m.in. Pałac Dolmabahce) i nie może ich zdominować. Co gorsza, jest ciasno okalany ulicami i na boki też nie może rosnąć. Jednocześnie trudno mówić o wkopaniu obiektu jeszcze niżej w ziemię niż jest obecnie, ponieważ od 2004 roku (gdy pogłębiono trybuny) i tak boisko jest pod poziomem odległego o 200 metrów morza. Dlatego też wzrost pojemności nie będzie wielki – z dzisiejszych 32 tys. miejsc trybuny pójdą w górę o najwyżej 10 tys. miejsc. Wzrost to dobra wiadomość, ale zła jest taka, że wraz ze stadionem najpewniej urosną też ceny wejściówek, już dziś na bardzo wysokim poziomie (karnet to wydatek ok. 2,2 tys. zł rocznie).

Mimo wszystkich ograniczeń Beşiktaş potwierdza, że zamierza iść naprzód z projektem i zacząć budowę już w maju 2013. To aż o 2 lata później niż zakładano jeszcze kilka lat wstecz, dlatego klub zamierza jedynie dograć obecny sezon i później szybko ruszyć do pracy.

Niezmiennie przeciwni inwestycji są miejscy planiści, którzy wbrew decyzji z Ministerstwa uważają, że dzisiejszy stadion jest zabytkiem, a wzrost pojemności tylko pogłębi ogromne problemy z komunikacją wokół obiektu. Innego wyjścia jednak nie ma – w całej dzielnicy nie ma drugiej tak dużej działki.

Reklama