Łódź: Wielkie fiasko, stadionu Widzewa nie będzie?

źródło: Sport.pl / Lodz.pl / MMLodz.pl

Łódź: Wielkie fiasko, stadionu Widzewa nie będzie? Czy w Polsce rzeczywiście nie da się zbudować stadionu w modelu PPP? Łódź miała dać przełom, a jedynie potwierdza regułę. Wszyscy trzej zainteresowani inwestorzy odwrócili się i odeszli od negocjacji, bo nie stać ich na późniejsze utrzymanie obiektu bez pomocy miasta.

Reklama

Jeszcze w sierpniu władze miasta zapewniały, że wszystko idzie zgodnie z planem i nie ma zagrożenia dla nowego stadionu przy Piłsudskiego. Kiedy z budżetu miasta wyrzucano 450 tys. na projekt, prezydent Hanna Zdanowska zapewniała, że to kwestia techniczna, bo te pieniądze i tak były niepotrzebne.

Ale z perspektywy czasu trudno dziwić się postawie Widzewa. Klub, nie będąc stroną w partnerstwie publiczno-prywatnym, otrzymywał informacje, że potencjalni inwestorzy otrzymują warunki nie do spełnienia. Wczoraj otrzymał potwierdzenie od władz Łodzi: wszystkie trzy wielkie firmy – Budus Sport, Budimex i Hellmich Inwestycje Polska – wycofały się z możliwości udziału w partnerstwie z Łodzią.

Partnerstwo miało polegać na tym, że miasto finansuje nowe drogi wokół obiektu i główną trybunę, a prywatny inwestor pozostałe trzy, po czym czerpie z nich zyski. Podobny model działa z powodzeniem we Francji, gdzie wiele obiektów sportowych jest finansowanych prywatnie, a potem deweloperzy odzyskują swój wkład. Problem w tym, że według obliczeń nowy stadion Widzewa nie zwracałby ani złotówki z poniesionych kosztów. Co więcej, trzeba by do niego dokładać nawet kilka lub kilkanaście milionów rocznie. W tej sytuacji bez pomocy miasta potencjalny inwestor prywatny byłby skazany na straty.

W Polsce nie udało się dotąd zrealizować żadnego dużego stadionu w formule PPP, a samorządy w ogóle do takiego rozdziału odpowiedzialności podchodzą sceptycznie. Łódź miała przełamać tę niemoc, ale wiadomo już, że PPP poniosło fiasko zanim jeszcze udało się je wdrożyć. Co dalej?

- Zabezpieczyliśmy łącznie przeszło 155 milionów złotych na tę inwestycję. Mam nadzieję, że sukcesy klubu, który obecnie jest liderem ekstraklasy i pozyskanie nowych sponsorów pozwoli powrócić do koncepcji budowy stadionu – powiedziała prezydent Łodzi Hanna Zdanowska. Ma się spotkać z władzami Widzewa w przyszłym tygodniu.

Reklama