Grudziądz: Klub sam kupił sobie oświetlenie

źródło: Pomorska.pl

Była wyjątkowa okazja, więc Olimpia kupiła maszty oświetleniowe z Włocławka. Radni w drugim z miast są wściekli, bo miasto oddało je za darmo wykonawcy, a ten sprzedał tanio – pisze „Gazeta Pomorska”.

Reklama

Historia ma swój początek w modernizacji włocławskiego stadionu. Władze miasta uznały, że instalowane w 2006 roku maszty oświetleniowe nie są na zmodernizowanym stadionie mile widziane. – Lampy były bardzo energochłonne, a maszty nie pasowały do nowej koncepcji stadionu – wyjaśnia Monika Budzeniusz, rzecznik prezydenta Włocławka.

Dlatego w przetargu na modernizację uwzględniono „demontaż starego oświetlenia”. Inwestor powierzył zagospodarowanie czterech wysokich masztów wykonawcy, bo były obawy, że nie będzie co z masztami zrobić. Wystarczy przypomnieć, jak długo Zagłębie Lubin nie mogło znaleźć kupca na swoje stare „świeczki”.

Tyle że we Włocławku kupiec znalazł się bardzo szybko. To Olimpia Grzudziądz. Klub chce dostosować swój obiekt do wymogów licencyjnych przed nowym sezonem, więc skorzystał z okazji. Radni z Włocławka są wściekli, bo uważają, że miasto oddało za darmo, a wykonawca zarobił dodatkowe 400-500 tys. zł. Jeśli takie sumy są bliskie prawdzie, to Olimpia zrobiła dobry interes, a wykonawca jeszcze lepszy.

Pozostaje tylko problem z instalacją oświetlenia w Grudziądzu. Bo Olimpia zdołała samodzielnie kupić maszty, ale na postawienie nie ma pieniędzy. – Sami nie jesteśmy w stanie sfinansować montażu. Będziemy prosili miasto o wsparcie – mówi Jacek Bojarowski, prezes Olimpii.

Klub liczy, że dzięki możliwości rozgrywania meczów przy sztucznym świetle, w przyszłym sezonie widownia znacznie urośnie. Z drugiej strony bardzo wzrosną też koszty utrzymania obiektu.

Reklama