Włochy: Napoli też chce swojego stadionu

źródło: Football-Italia.net

Zapowiedzi się mnożą, ale konkretów wciąż niewiele. Po Romie, Fiorentinie i Udinese również Napoli ogłosiło, że zamierza zrezygnować z gościnności miasta i pójść „na swoje” – podał serwis Football-Italia.net.

Reklama

Napoli jest obecnie w czołówce Serie A, odnosi sukcesy – sportowe i biznesowe – w Lidze Mistrzów, a do tego bywa podawane we Włoszech jako wzór dobrego zarządzania. Klub co roku notuje zyski, co w Serie A nie jest specjalnie częste. By utrwalić swą mocną pozycję prezydent Napoli zapowiada budowę nowego, prywatnego stadionu.

W tej chwili zespół gra na olbrzymim Stadio San Paolo, który jednak nie spełnia oczekiwań pod żadnym względem. Po pierwsze, jest za duży. Nowy stadion musi być mniejszy. Po drugie, widownia jest za daleko od boiska. Dolny poziom trybun prawie nigdy się nie zapełnia, bo mało z niego widać. Po trzecie wreszcie, olbrzym z Mundialu 1990 nie ma prawie żadnej infrastruktury dla klientów biznesowych, która pozwala na osiągania najwyższych dochodów.

Dlatego rządzący klubem Aurelio De Laurentiis zapowiedział wyprowadzkę. I to dość daleką, bo z zachodniej części Neapolu drużyna i jej kibice mają przenieść się do wschodniej dzielnicy Ponticelli. To ok. 10-15km, zależnie od wybranej działki. Nowy stadion ma stanąć niemal u podnóży Wezuwiusza w ok. 4 lata.

Po ogromnym finansowym sukcesie Juventusu, który zbudował pierwszy prywatny stadion we Włoszech, coraz więcej klubów analizuje możliwość ucieczki od dzierżawy miejskich aren, które często są za duże lub za stare. Chęć wyprowadzki z rzymskiego Stadio Olimpico ogłosiła już AS Roma, a wcześniej również Lazio. Inter Mediolan zlecił nawet przygotowanie koncepcji swojej nowej areny, co z kolei wzbudziło spekulacje, że Milan wykupi od miasta San Siro. Kolejne kluby to Fiorentina i Udinese, choć ten ostatni zespół zamierza jedynie przebudować istniejący Stadio Friuli tak, by zlikwidować bieżnie i dobudować do głównej trybuny trzy nowe.

Reklama