Newcastle: Wandalizm przeciwko decyzjom klubu na St. James’ Park

źródło: BBC.co.uk / Telegraph.co.uk

W czwartek Newcastle United doprowadziło do usunięcia słynnego napisu „St. James’ Park” ze stadionu. Jego miejsce zajmie Sports Direct Arena. Ale w piątek wściekły kibic wziął farbę i napisał „St. James” – więcej nie zdążył, bo przyjechała policja.

Reklama

Choć władze Newcastle United już w listopadzie zapowiedziały zmianę nazwy stadionu na Sports Direct Arena, wciąż pozostawiały na murach słynny napis „St. James’ Park”. Aż do czwartku, kiedy robotnicy usunęli go litera po literze, pozostawiając jedynie herb i miejsce na Sports Direct Arena. Wśród obserwatorów wywołało to wściekłość i na forach i w serwisach społecznościowych rozgorzały dyskusje.

St. James Park Napisu powyżej już nie ma, choć od kilkunastu lat zdobił mur obiektu. Tego poniżej również nie można już oglądać - został zmyty w piątek.

St. James ParkW nocy z czwartku na piątek Michael Atkinson, kibic „Srok” przyszedł pod stadion z farbą i zaczął malować St. James’ Park. Udało mu się dojść do apostrofu, kiedy pojawiła się policja. Został aresztowany za wandalizm. Jak sam przyznał w rozmowie z BBC, rozumie obowiązek policjantów i nie ma do nich żalu, zwłaszcza, że zachowywali się wobec niego bardzo dobrze.

29-latek stanie przed sądem 7 marca, ale należy się spodziewać, że to nie będzie ostatni akcent walki o 119-letnią nazwę stadionu. Przypomnijmy, że współpracy odmówiły władze miejskie, które nie zmienią oznaczeń obiektu w dokumentach i na znakach na Sports Direct Arena. Pod wpływem nacisków samorządu i kibiców ogromna większość mediów również nie używa komercyjnej nazwy.

Reklama