Łódź: ŁKS wraca z wygnania

źródło: Gazeta.pl

Kolejny mecz w roli gospodarza łodzianie rozegrają już naprawdę jako gospodarze, bo wracają z Bełchatowa. Najpewniej uda się zorganizować przy Al. Unii już spotkanie z Podbeskidziem Bielsko-Biała – poinformowała Gazeta.pl.

Reklama

Remont stadionu ŁKS zaczął się 4 miesiące temu i wreszcie – z perspektywy łódzkiego klubu – dobiega końca. Ostatnim dniem miał być 30 września, ale na pewno uda się sfinalizować prace przed tym terminem. To oznacza, że zaplanowany właśnie na 30 września mecz z Podbeskidziem będzie można rozegrać już na własnym obiekcie.

Dla ŁKS to świetna wiadomość, bo nie dość, że musiał wynajmować stadion GKS Bełchatów, to jeszcze nie mógł na nim jednocześnie organizować imprez masowych i wspierało go w konsekwencji tylko kilkaset osób.

Po powrocie piłkarze i kibice zastaną sporo zmian. Pierwsza i najbardziej kosztowna jest ta przy wejściu na stadion – nowy system identyfikacji i kontroli dostępu, czyli czytniki biletów, bramofurty i monitoring. Budynek klubowy został odrestaurowany, podobnie jak część trybuny głównej, a za jedną z bramek powstała tymczasowa zadaszona trybuna na 660 miejsc, dzięki której klub spełni wymogi ligowe.

Reklama