Chorzów: Problemy z dachem Śląskiego, zerwały się mocowania

źródło: własne / PAP

„Krokodylki” już raz spowodowały opóźnienia na Stadionie Śląskim. Teraz zrobiło się nerwowo, bo dwa z nich pękły, gdy liny dachu były już prawie na docelowej wysokości.

Reklama

Dwa z „krokodyli” – mocowań lin promieniowych z pierścieniem wewnętrznym – pękły dziś ok. 10:00 podczas podnoszenia dachu na Stadionie Śląskim. Nikomu nic się nie stało, ale pewne jest, że dla Stadionu Śląskiego oznacza to kolejne opóźnienia.

Pierwotnie podnoszenie konstrukcji linowej zaplanowano na marzec. Problemem jednak okazały się mikropęknięcia wykryte w pierwszych wykonanych w Polsce "krokodylach". Konieczne było ponowne ich zamówienie u innego dostawcy w Hiszpanii. W efekcie nastąpił blisko trzymiesięczny poślizg, mimo to zapowiedziano, że stadion ma być gotowy do końca roku.

Po dzisiejszym zdarzeniu "Gazeta Wyborcza" dowiedziała się nieoficjalnie, że opóźnienie w ukończeniu inwestycji może wynieść nawet pół roku.

Stadion Śląski Fot: Dawid Buława

Reklama