Bezpieczeństwo: Podwójny problem Śląska, więcej zamkniętych stadionów

źródło: Gazeta.pl / WP.pl / 90minut.pl

Wrocławski klub najpierw dowiedział się, że nie dostanie licencji, a później, że jego stadion zostanie zamknięty. Wstępu na trybuny nie będą też mieli kibice w Lubinie, Łodzi i Bełchatowie.

Reklama

Śląsk Wrocław już zdecydował, że odwoła się od decyzji komisji Licencyjnej. Ta uznała, że jego obiekt nie spełnia wymogów ligowych. Chodzi np. o bramę wjazdową, która pełni jednocześnie funkcję ewakuacyjną. Jest czarna, a powinna być w jasnym kolorze. Ławki rezerwowych mają z kolei za niskie zadaszenie, przez które nie można przy nich stać w wyprostowanej postawie. Dalej, krzesełka w sektorze gości mają niespójną numerację.

- Bramę będziemy musieli przemalować z koloru czarnego na bardziej jaskrawy. Co do krzesełek, to są one często wymieniane i dlatego pojawiły się luki w numeracji. Jeśli chodzi o ławki, to sęk w tym, że w podręczniku licencyjnym nie ma słowa o tym, jaką powinny mieć wysokość. Jedyne wymagania wobec nich dotyczą liczby miejsc oraz zadaszenia. Nasze ławki oczywiście spełniają te kryteria – poinformowała w czwartek dyrektor ds. organizacyjnych Śląska Małgorzata Korny.

W dodatku wojewoda dolnośląski uznał stadion przy Oporowskiej za niebezpieczny na podstawie zachowania kibiców Śląska w Lubinie. Aleksander Marek Skorupa poinformował dziś na konferencji prasowej, że w najbliższej kolejce rozgrywek fani nie wejdą ani na Dialog Arenę, ani na obiekt we Wrocławiu. Oba zostały zamknięte po derbach na wniosek policji. W czasie meczu Zagłębia ze Śląskiem kibice gości parokrotnie zakłócili porządek – odpalając materiały pirotechniczne, z których dwie race wylądowały na boisku.

Kibice Zagłębia nie wejdą więc na najbliższy mecz swojej drużyny, nie pojadą też na najbliższy wyjazd do Łodzi, bo wyjazdów nie będzie do końca sezonu. Ale w Łodzi na stadion nie przyjdą też kibice gospodarzy, bo stadion Widzewa jest kolejnym zamkniętym przez wojewodę. Podobnie obiekt GKS Bełchatów. Tym samym piłkarz Zagłębia Lubin rozegrają trzy najbliższe mecze przy zamkniętych trybunach – najpierw w Łodzi, potem w Bełchatowie, a potem u siebie z Wisłą Kraków.

Od najbliższej kolejki ponownie otwarte dla publiczności będą za to stadiony w Warszawie i Poznaniu.

Reklama