Poznań: Lech jednak ma konkurenta w walce o stadion

źródło: Gazeta.pl

Skoro nie było innych chętnych spełniających kryteria na operatora stadionu, może nim zostać… spółka Euro Poznań 2012. Powołano ją jedynie dla nadzorowania inwestycji, jednak może zmienić funkcję. Czy to dodatkowy „bat” na Lecha? – pyta „Gazeta Wyborcza”.

Reklama

Przypomnijmy, że do przetargu na operatora Stadionu Miejskiego ogłoszonego przez Euro Poznań 2012 zgłosiły się tylko Lech Poznań i firma AEG. Ta druga jednak nie dostarczyła na czas wymaganych dokumentów i na polu walki został tylko „Kolejorz” z firmą Marcelin Management. To niekorzystna dla władz Poznania sytuacja w negocjacjach.

Tym trudniejsza, że według informacji „Gazety” Lech nie chce ponosić kosztów związanych z dostosowaniem obiektu do oczekiwań UEFA. Wydatki to m. in. wyposażenie lóż na stadionie oraz cateringu, który będzie wymagał aż 46 stoisk. Miasto, reprezentowane przez EP2012, też nie pali się do ponoszenia kolejnych kosztów na stadionie, który i tak krytykowany jest za ciągły wzrost kosztów. Czy to dlatego zmieniono możliwości spółki, która w razie niepowodzenia negocjacji z Lechem sama stałaby się operatorem?

Wersji „Gazety” nie potwierdzają zainteresowane strony, ale też nie widać, by ktokolwiek chciał zostać operatorem, choć od otwarcia stadionu minęło już pół roku. - Negocjujemy. Z punktu widzenia Lecha najważniejszy jest biznes. Jeśli po negocjacjach z miastem uznamy, że opłaca się nam być operatorem, to nim będziemy. Ale nic na siłę - twierdzi Jacek Masiota reprezentujący Lecha. Michał Prymas z Euro Poznań 2012 stwierdził, że przyczyną długiego procesu wyboru jest skomplikowana umowa, której przygotowanie wymaga czasu.

Reklama