USA: Słynny stadion czeka lifting

źródło: worldinteriordesignnetwork.com

Podczas Mundialu 1994 nie robił na Europejczykach wrażenia, choć jest ogromny. Po czekającej go modernizacji też go nie zrobi, za to będzie znacznie więcej zarabiał. Rose Bowl aż pięciokrotnie powiększy strefę dla VIP-ów, a za tę renowację można by zbudować przyzwoity stadion...

Reklama

Za niecałe dwa lata Rose Bowl w kalifornijskiej Pasadenie będzie obchodzić 90. urodziny. Rok później zakończy się modernizacja warta 152 miliony dolarów. Oficjalnie ruszyła wczoraj. Na pojemność gigantycznego stadionu wpłynie bardzo nieznacznie – ta wzrośnie z 91 136 do ok. 93 000 miejsc.

Zwiększy się za to poziom bezpieczeństwa. Dwanaście tuneli prowadzących na trybuny zostanie poszerzonych, pojawią się nowe bramy i kołowroty. Dzięki temu czas ewakuacji obiektu ma się skrócić z długich 30 do 17 minut.

Ale to nie samo bezpieczeństwo było motorem zmian, a konieczność generowania wyższych zysków. Podobnie jak na jeszcze większym Michigan Stadium, w Pasadenie nad trybunami pojawią się nowe pawilony dla klientów biznesowych, a w nich 2500 miejsc o najwyższym standardzie (dziś to ok. 550) i nowa strefa dla mediów. Najbardziej zamożni widzowie będą mogli wynająć klimatyzowane loże z wieloma usługami niedostępnymi dla zwykłych kibiców.

Ci ostatni też jednak zyskają na modernizacji – znacznie poprawi ona infrastrukturę cateringowo-sanitarną. Na stadionie przybędzie też elektronicznych band, będą dwa nowe wielkie telebimy. Całość prac ma się zakończyć w styczniu 2014.

Reklama