Niemcy: Hertha i Werder przy pełnych trybunach

źródło: Stadionwelt.de

Kończący przebudowę swojego stadionu Werder zagrał w 20. kolejce przy wypełnionym niemal do ostatniego miejsca stadionie. Tylko ok. 2000 miejsc nie zostało dopuszczonych. Za to Hertha Berlin, która gra w tym roku w drugiej lidze, przyciąga na stadion komplet 74 244 widzów. Przyczyna? Derby z Unionem.

Reklama

W kończącej się 20. kolejce Bundesligi Werder Brema po raz pierwszy w tym sezonie przyjął 40 500 widzów. To dzięki dopuszczeniu górnego poziomu wschodniej trybuny, który nie został odebrany na czas pierwszej wiosennej kolejki. 15. stycznia Werder mierzył się z Hoffenheim przy widowni przekraczającej nieco 34 000 widzów. Nie były wtedy gotowe wszystkie klatki schodowe prowadzące na trybunę.

Ale i tym razem, choć klub sprzedał wszystkie dostępne bilety, nie można mówić o pełnych trybunach. Ze względu na prowadzone jeszcze prace modernizacyjne niewielka liczba ok. 2000 miejsc pozostała pusta.

Za to już za tydzień w Berlinie dojdzie do jednego z największych meczów w historii niemieckiej drugiej ligi. Zdegradowana w minionym sezonie Hertha podejmie 5. lutego beniaminka ligi – Union Berlin. Oba zespoły bardzo dawno ze sobą nie grały, dlatego Olympiastadion jest wyprzedany do ostatniego miejsca. Oznacza to, że drugoligowe derby obejrzy 74 244 widzów.

W historii rozgrywek w Niemczech tylko dwukrotnie obserwowano wyższe frekwencje w drugiej lidze. Raz, gdy Hertha grała na tym samym stadionie z Kaiserslautern w kwietniu 1997 (75 000). Ale absolutny rekord ustanowiło TSV 1860 Monachium, które w 1977 roku na konfrontacji z VfB Stuttgart zgromadziło aż 77 573 fanów.

Reklama