USA: Jaki stadion dla Los Angeles? Imponujący

źródło: własne

To już wiemy, patrząc na trzy przedstawione koncepcje. Każda z rozsuwanym dachem i imponującym zapleczem kongresowo-rozrywkowym. Aż 9 wielkich pracowni starało się znaleźć w wybranej trójce. Teraz musimy poczekać na wybór tej ostatecznej.

Reklama

Kiedy nastąpi wybór? Na razie nie wiadomo, bo i nie ma pewności, że obiekt w ogóle powstanie. Jego budowa to ambitny plan giganta branży rozrywkowej, firmy AEG. Wartą aż 1,3 mld $ inwestycję Anschutz Entertainment Group zamierza sfinansować samodzielnie. No, prawie samodzielnie. 300 milionów ma pochodzić z obligacji, których spłata nastąpiłaby według wstępnych założeń z przyszłych podatków od tego obiektu (te pieniądze poszłyby na modernizację otaczającego stadion kompleksu). Taki wkład władz samorządowych widzi Tim Leiweke, prezes AEG. Jeśli jednak nie będzie takiej możliwości, jego firma deklaruje możliwość samodzielnej spłaty i tej części projektu. W środę Leiweke zaprezentował trzy wybrane koncepcje.

Każda z nich zakłada budowę stadionu o pojemności 65 000 widzów, z możliwością dostawienia 13 000 miejsc tymczasowych, podnosząc pojemność tuż pod granicę 80 000. We wszystkich trzech wariantach planowane jest też rozsuwane zadaszenie nad boiskiem i niesłychanie bogate zaplecze do organizacji wielkich imprez. Mowa tu zarówno o koncertach, jak i targach czy kongresach. W pobliżu już teraz obiektów o podobnym przeznaczeniu jest wiele, bo stadion miałby stanąć w zarządzanym przez AEG ośrodku LA Live, gdzie mieszczą się m. in. teatr, kina, hotele, hala kongresowo-wystawiennicze czy słynna arena Staples Center.

Według pomysłu AEG nowa inwestycja w tym miejscu niedaleko biznesowej dzielnicy L.A. miałaby podwoić powierzchnię użytkową kompleksu, dając miastu miejsce w pierwszej piątce ośrodków o największych możliwościach w organizacji dużych imprez. Władze miejskie wydają się przychylne pomysłowi. Przewodniczący rady miasta Eric Garcetti stwierdził, że taki skok jakościowy w możliwościach jest zawsze mile widziany, zwłaszcza przy zewnętrznym finansowaniu.

Dla samego stadionu, który stałby się tym samym największym obiektem kompleksu, konieczny jest jednak zespół ligowy, który regularnie zapełniałby trybuny. Dlatego AEG chce walczyć o jedną z licencji w lidze NFL. Los Angeles jest jednym z największych miast USA, a nie ma zespołu w tych prestiżowych rozgrywkach.

Tu jednak pojawia się problem wolnego rynku – konkurencja. Inna firma ma już gotowy projekt stadionu w zupełnie innym miejscu miasta i tam chce zwabić ewentualny zespół NFL w L.A. Przedstawiciele grupy Majestic, o której mowa, w środę ostro skrytykowali AEG. Uważają, że propozycja spłaty części kompleksu z pieniędzy podatników (300 mln $ - przyp.) jest nie do przyjęcia. Twierdzą również, że kilka pięknych wizualizacji to jeszcze nie konkretna propozycja. Oczywiście krytyka nie ma wiele wspólnego z obiektywizmem – jej cel to podkreślenie, że Majestic nie chce z publicznych pieniędzy ani grosza, a projekt stadionu ma gotowy, choć skromniejszy.

Przedstawiciele AEG nie zrazili się komentarzami. Lobbują za sprowadzeniem do siebie zespołu futbolowego i liczą na szybkie porozumienie z miejskimi władzami. Według nieoficjalnych informacji nawet w ciągu 90 dni mogłoby dojść do podpisania umowy, która przesądziłaby o budowie nowego stadionu. Którego? Tego na razie nie wiemy. Jeśli AEG uda się przeforsować swoją wizję, prace na budowie mogłyby ruszyć pod koniec 2012 roku, a skończyć się w 2016. Najpierw trzeba jednak wybrać jedną z trzech koncepcji, które możecie zobaczyć poniżej.

Koncepcja firmy Gensler:

fot: AEG Worldwide

Koncepcja firmy HKS:

fot: AEG Worldwide

Koncepcja firmy HNTB:

fot: AEG Worldwide

Reklama