Turbiny, baterie słoneczne i samowystarczalność – nowy standard?

źródło: Associated Press

W zeszłym roku powstał pierwszy stadion zasilany tylko słońcem, a kolejne obiekty, tym razem w Holandii, mają w najbliższych latach stać się ekologiczne. Teraz jeden z większych obiektów USA ma być samowystarczalny energetycznie, a w dodatku produkując energię będzie się sam ogrzewał – podała agencja AP.

Reklama

Zespół futbolu amerykańskiego Philadelphia Eagles ma zielone barwy, ale od 2011 roku słowo „zielony” ma się odnosić też do ich stadionu, Lincoln Financial Field. Jeszcze w tym roku klub rozpocznie instalację aż 80 turbin wiatrowych u szczytu obiektu.

Dodatkowo w planie jest zamontowanie na fasadach (dach jest zbyt mały) 2500 paneli pobierających energię słoneczną. Instalacje mają mieć charakter elektrociepłowni – nie tylko wytwarzać prąd, ale też wykorzystywać powstające w procesie ciepło do ogrzewania obiektu.

Klub liczy, że stadion nie tylko uniezależni się całkowicie od zewnętrznych dostawców energii, ale sam będzie w stanie produkować dość prądu i ciepła, by zarabiać na ich sprzedaży. Inwestycja ma ruszyć w tym roku, a jej koniec zaplanowano na wrzesień 2011. Pracę przy instalacji otrzyma 150 osób, a po zakończeniu inwestycji stałe zatrudnienie przy utrzymaniu systemów będzie miało 50 osób.

Ekologia i biznes idą ze sobą w parze? Czekamy na facebooku »

Przypomnijmy, pierwszy w pełni niezależny energetycznie stadion otwarto w 2009 roku w tajwańskim Kaohsiung. Pełniący rolę narodowego obiektu „stalowy smok” jest głównym dostawcą energii dla okolicznych zabudowań. Z kolei największe holenderskie stadiony – Ajaksu i nowy obiekt Feyenoordu – mają mieć zerowy bilans emisji CO2 dzięki programom redukcji odpadów i, jak w powyższych przykładach, produkcji energii ze słońca i wiatru. Władze amsterdamskiego stadionu liczą, że inwestycja w turbiny i panele zwróci się już po dekadzie. Dobry pomysł na połączenie biznesu z ekologią?

Reklama