Sosnowiec: Jest nowa wizja stadionu

źródło: własne / Sosnowiec.pl / Zaglebie.eu

Mamy więc oficjalne potwierdzenie, że projekt Holendrów przepadł. Teraz obowiązuje koncepcja APA Kuryłowicz & Associates. Pojemność w okolicach 16 000 i bardzo prosta forma - to nowa „Sosnowiec Arena”.

Reklama

W środę w sosnowieckim magistracie doszło do spotkania prezydenta Kazimierza Górskiego z przedstawicielami klubu, projektanta i potencjalnymi inwestorami. Cel: Przedstawienie nowej „Sosnowiec Arena”. To stworzona przez biuro Stefana Kuryłowicza wizja prostego i eleganckiego stadionu z jednopoziomowymi trybunami.

- Obecny stadion jest postawiony na wałach, by ograniczyć koszt założyliśmy, iż ziemia z nasypów zostanie rozplantowana. Będzie więc efekt podchodzenia lekko pod górę do stadionu. Jest to stadion średniej klasy, nie chcemy się ścigać z obiektami, które powstają w Gdańsku, czy Wrocławiu - tłumaczył podczas spotkania profesor Kuryłowicz.

Realny pomysł czy kiełbasa wyborcza? Czekamy na facebooku »

Stadion miałby powstać w miejscu obecnego. Boisko pozostałoby na swoim miejscu, w wały, na których dziś są trybuny, zostałyby rozłożone wokół, tworząc łagodne podejście pod górę i wizualnie unosząc nieco trybuny. Te, oparte na konstrukcji żelbetowej, tworzyłyby jednopoziomową zamkniętą widownię na ok. 16 000 miejsc. Pod trybunami znalazłoby się miejsce tylko na stoiska gastronomiczne i sklep klubowy. Wyjątkiem jest trybuna główna. Tam zaplanowano jedną kondygnację dla zawodników oraz dwie dla VIP-ów (na niższej przestrzeń gościnna, na wyższej skyboksy). Całość przykryłaby bardzo prosta, graniasta bryła dachu i przepuszczających światło fasad.

fot: Zaglebie.eu

Nie są znane ani materiały, ani cena tej propozycji. Obecny na spotkaniu przedstawiciel firmy Eiffage zasugerował, że mowa tu o kosztach rzędu 100-150 mln złotych, zależnie od ostatecznego projektu. Wiadomo za to, że stadion ma stanąć łączonymi siłami magistratu i inwestora zewnętrznego, w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. To, jak przypomniał Kryspin Jarosz z Eiffage, umożliwia też rozłożenie spłaty stadionu na wiele lat. Trzeba jednak pamiętać, że wówczas stadion okazałby się znacząco droższy od wstępnej wyceny.

Nie wiadomo też, kiedy stadion mógłby powstać. Podczas konferencji prasowej podpisano list intencyjny w tej sprawie, a prezydent zadeklarował, że w listopadzie 2011 chciałby zwołać konferencję w sprawie podpisania umowy z wykonawcą. Efektem powinno być oddanie obiektu ok. 2014 roku.

Tym samym koncepcję stworzoną przez znane holenderskie biuro Zwarts & Jansma należy uznać za nieaktualną. Według wstępnych wycen tamten stadion kosztowałby 52 mln €, czyli znacząco więcej od tego przedstawionego w środę. Byłby to jednak obiekt większy, a jego otoczenie miała stanowić bogata infrastruktura rekreacyjna, której w obecnej wizji nie ma, a powierzchni biurowych wystarczyłoby nie tylko dla Zagłębia, ale też dla kilku innych klubów lub firm.

Komentarz Stadiony.net: Prezydent Górski stwierdził, że Holendrzy poszli w odstawkę, ponieważ na budowę przedstawionego wczoraj stadionu jest już chętny inwestor prywatny. Sęk w tym, że partnerstwo publiczno-prywatne zakłada, że inwestor będzie mógł przez lata czerpać zyski z działalności komercyjnej. Tymczasem w porównaniu do holenderskiego projektu, ten ma część komercyjną ograniczoną do niezbędnego minimum, by nie powiedzieć – do zera. Biorąc pod uwagę sytuację Zagłębia, zarabianie nawet na meczach wydaje się mrzonką. Mamy więc bardzo wstępną wizję opartą na bardzo wstępnych wizualizacjach i bardzo wątpliwym pomyśle na zysk, upublicznioną na cztery dni przed wyborami. Może to tylko przypadek, że właśnie w tej chwili wyborcy powinni rozliczać samorządowców z zapowiedzi, że w 2010 roku zacznie się budowa nowego stadionu zaprojektowanego przez Holendrów...

Reklama