Narodowy: Spadkobiercy powalczą o odszkodowanie?

źródło: Gazeta.pl

Spadkobiercy przedwojennych właścicieli 10 ha przy Stadionie Narodowym będą mogli ubiegać się o odszkodowanie za tereny, których ich pozbawiono. Ministerstwo Infrastruktury nie odwoła się od wyroku sądu, który przyznaje im takie prawo – pisze Gazeta.pl.

Reklama

Przed wojną część działki, na której dziś pięknieje nam Stadion Narodowy należało do Arpada Chowańczaka i Aurelii Czarnowskiej. Ich spadkobiercy od 2004 roku domagają się praw do ziemi, której pozbawił ich dekret Bieruta z 1945 r. Praw do użytkowania terenu nie dało im też orzeczenie Rady Narodowej z 1954 r. Orzeczono wtedy, że prywatnej własności gruntu nie da się pogodzić z jego przeznaczeniem, określonym w planie zagospodarowania przestrzennego.

Pierwotnie Ministerstwo nie chciało uznać praw spadkobierców. Minister przekonywał, że teren ten już w planie z 1931 r przeznaczony był pod park, a w planie miasta z 1939 - jako tereny wystawowe. A dekret Bieruta pozwalał odmówić właścicielom wieczystej dzierżawy gruntów przejmowanych przez państwo, jeżeli już wcześniej były one rezerwowane na cele użyteczności publicznej.

Teren pod Stadionem Narodowym był objęty planem uchwalonym w 1937 r., jednak ministerstwu nie udało się go odnaleźć. Pod koniec sierpnia warszawski wojewódzki sąd administracyjny stwierdził, że minister niewystarczająco dobrze szukał, bo plan był prezentowany m.in. w 2002 r. podczas wystawy organizowanej przez SARP i Archiwum Państwowe. To nie jedyne zastrzeżenia sądu do stanowiska ministerstwa, które postanowiło, że zaakceptuje orzeczenie.

Dla spadkobierców oznacza to, że mogą ubiegać się o odszkodowanie. Nie ma jednak mowy o uwzględnieniu ich jako współwłaścicieli stadionu czy o wydzieleniu części terenu jako prywatnego.

Reklama