Nowa budowa: Narodowy stadion Singapuru

źródło: własne

Będzie miał 55 000 klimatyzowanych miejsc na trybunach, a przed tropikalną pogodą widzów będzie chronić rozsuwany dach. Wokół stadionu wyrośnie wielki kompleks rekreacyjny z halami, pływalniami i masą zieleni.

Reklama

Pierwotnie miał być gotowy już w 2011 roku, ale powstrzymał go światowy kryzys. Jeden z największych tego typu kompleksów sportowych wystartował dopiero 29 września, po ponad dwóch latach opóźnienia względem pierwotnego planu. W środę pierwszy dzień pracy miały cztery koparki wyposażone w młoty hydrauliczne. Ich zadanie na najbliższe tygodnie to wyburzenie oczyszczonych z krzesełek trybun starego stadionu.

Choć wielu mieszkańców Singapuru do odchodzącej budowli ma wielki sentyment, w zamian otrzymają znacznie bardziej charakterystyczny i przyjazny widzom obiekt wraz z wachlarzem dodatkowych funkcji. Bo choć wyceniany wstępnie na prawie 2 miliardy S$ (ok. 4,5 mld zł) kompleks udało się odchudzić o jedną trzecią, stracił niewiele. Główna różnica rzucająca się w oczy to nieco mniej efektowny rozsuwany dach, który miał w dawnym zamyśle służyć jako olbrzymi telebim – tej funkcji nie będzie.

Zachowane są za to planowane wokół stadionu funkcje rekreacyjne i komercyjne. W kompleksie znalazło się miejsce na hale widowiskowe, pływalnie, stadion treningowy z bieżnią, pokaźną liczbę punktów usługowych i mnóstwo terenów zielonych dla mieszkańców.

Dziś zaczynamy relacjonowanie budowy tego wyjątkowego obiektu dzięki uprzejmości inwestora. Początek jest skromny – zdjęć tylko dwa, bo i rozpoczęcie miało bardziej charakter symboliczny i efekty prac będą widoczne w najbliższych tygodniach. Za to możemy się z Wami podzielić ogromną liczbą wizualizacji (prawie 30 nowych ujęć!), na których możecie bliżej przyjrzeć się singapurskiemu centrum sportu.

Reklama