Koszmarna organizacja pogrąży Indie wizerunkowo?

źródło: własne

W niedzielę na głównym stadionie odbyła się ceremonia otwarcia Igrzysk Wspólnoty na efektownym obiekcie w Delhi. Wszyscy byli zachwyceni do dzisiaj, kiedy okazało się, że ceremonia zrujnowała nawierzchnię stadionu. To kolejna z serii wpadek. Może być gorzej?

Reklama

Ceremonia otwarcia Igrzysk Wspólnoty miała raz na zawsze odeprzeć zarzuty, że Indie nie są zdolne przygotować wielkiej imprezy sportowej. Niemal jednogłośnie na całym świecie uznano prezentację za bardzo efektowną – nad murawą pojawił się największy istniejący balon napełniany helem, a zbudowany tuż przed imprezą Jawaharlal Nehru Stadium rozbłysł wieloma kolorami dzięki efektownemu podświetleniu membrany dachu i użyciu środków pirotechnicznych. Fragment ceremonii możecie zobaczyć poniżej:

Niestety okazało się, że efektowna ceremonia miała swoją wysoką cenę. Przed rozpoczynającymi się dziś zawodami na głównym stadionie całe połacie murawy musiały zostać wymienione, ponieważ zniszczyła je eksploatacja podczas otwarcia. Co grosza, podobny los spotkał bieżnię lekkoatletyczną. We wtorek setki pracowników gorączkowo przygotowywały stadion do użytku, a sportowcy, którzy przyszli na obiekt obejrzeć go przed zawodami, byli w szoku.

To nie jedyny problem trapiący Igrzyska po otwarciu. Okazuje się, że tylko sama ceremonia zapełniła stadion, a w rozpoczętych już zmaganiach na mniejszych arenach trybuny są puste. W związku z tym władze zamierzają rozdawać wejściówki za darmo mieszkańcom stolicy.

Ale i na frekwencji kłopoty się nie kończą. Przed ważeniem bokserów zawiodły wagi, po ważeniu zabrakło prądu. Wcześniej rozmaite usterki pojawiały się w mniejszych obiektach Igrzysk oraz w wiosce przygotowanej dla sportowców. Najgorsze przypadki do tej pory to runięcie kładki dla pieszych prowadzącej na główny stadion pod koniec września (odbudowana przez wojsko) oraz zawalenie się części sufitu podwieszanego w hali do podnoszenia ciężarów.

Kolejne skargi wywołuje katastrofalny stan higieniczny niektórych obiektów – dopiero co oddane pokoje sportowców tonęły w brudzie i nie nadawały się do zamieszkania. W jednym z nich znaleziono kobrę. Wokół głównych obiektów wciąż panuje nieład. Problemy zdają się nie opuszczać Hindusów od początku opóźnionych o wiele miesięcy, przepłaconych i źle prowadzonych inwestycji. W tej sytuacji wizerunek kraju nowych technologii został bardzo poważnie nadszarpnięty.

Reklama