Kraków: Mecz z Australią zagrożony

źródło: Wislakrakow.com

W środę ruszyła dystrybucja biletów i już ją wstrzymano. Taką decyzję podjął PZPN po wizytacji stadionu, który może okazać się nieprzygotowany do meczu zaplanowanego na 7 września – pisze WislaKrakow.com.

Reklama

Mecz ma się odbyć przy dwóch trybunach – południowej (bilety za 25 złotych) i wschodniej (50-90 złotych). Mecz może się jednak przy Reymonta nie odbyć z powodu opóźnień i błędów. Nie jest jeszcze gotowy parking dla autokarów za trybuną południową, straż pożarna zakwestionowała system przeciwpożarowy na wschodniej, a do tego okazało się, że na południowej źle oznaczono sektory – dwa z nich zostały oznakowane identycznie.

Kolejnym minusem jest zaplanowanie szatni reprezentacji Polski w kontenerze, a Australii pod trybuną południową. Najpoważniejsza wada to jednak system identyfikacji kibiców, którego może po prostu nie być... Odbiór zaplanowano na 6 września, dzień przed meczem. Tak krotki termin powoduje, że jakiekolwiek opóźnienie pozbawi stadion systemu. Dla kibiców oznacza to ręczne sprawdzanie biletów i otwieranie kołowrotów, co – zależnie od postawy służb informacyjnych i porządkowych – może z kolei sparaliżować bramy i spowodować gigantyczne zatory.

Serwis WislaKrakow.com bezlitośnie wylicza, że w przypadku przeniesienia spotkania byłaby to już trzecia spektakularna klapa organizacyjna Krakowa: W 2007 roku z powodu braku dróg dojścia do jednej z trybun przeniesiono mecz z Azerbejdżanem. Kilka tygodni temu to na Reymonta 22 miał odbyć się mecz z Kamerunem - ostatecznie został zorganizowany w Szczecinie. Teraz może nas czekać kompromitacja numer trzy.

Reklama