Irlandia: Jak spłacić nowy narodowy stadion?

źródło: IrishTimes.com

Irlandczycy mieli plany podobne do tych z Wembley – sprzedać miejsca wyższej klasy na dekadę wprzód, by uzyskać przychody niezbędne do spłaty. Ten plan upadł, ale piłkarska federacja zapewnia, że zamierza pozbyć się długów w ciągu dekady – pisze „Irish Times”.

Reklama

Plany były ambitne – obiekt miał być spłacony niemal natychmiast po otwarciu, w ciągu najwyżej paru lat. Kluczem do sukcesu był projekt sprzedaży 10 000 miejsc biznesowych na dekadę z wyprzedzeniem. Uzyskane środki w połączeniu z umową sponsorską na nazwę obiektu zapewniłyby niezbędne finansowanie, umożliwiające spłatę zadłużenia. Projekt był zbliżony do tego z Wembley, który po kilku latach okazał się zbyt krótkowzroczny i nie przyniósł oczekiwanego sukcesu.

W Irlandii plany pokrzyżował przede wszystkim kryzys. Zapotrzebowanie na ekskluzywne miejsca spadło, gdy spadły możliwości klientów. Do finansowego sukcesu potrzebna była sprzedaż na poziomie 8000 wzwyż. Dziś oficjalne komunikaty mówią o 6300 miejsc zajętych, ale ta informacja może się okazać myląca – wiele z nich zostało bowiem oddanych firmom w rozliczeniu umów i nie przyniesie zysków.

Mimo to sytuacja inwestorów nie jest tragiczna. Nowy Lansdowne Road był bowiem łączonym projektem rządu (191 milionów €) oraz federacji rugby i piłki nożnej, które wyłożyły pozostałe 200 milionów. Pieniądze rządowe zwracać się nie muszą, do spłacenia pozostaje więc ok. 200 milionów, z czego związek piłkarski w 2010 roku spłacił 21mln, a kolejne 42 mają wpłynąć od firmy Aviva za sprzedaż nazwy stadionu. „Irish Times” szacuje, że dotychczas spłacono ok. 80 milionów. Pozostałe środki mają być uregulowane w mniejszych transzach do 2020 roku.

Reklama