Radni pogrzebią projekt stadionu dla Zabrza?

źródło: Gazeta.pl

Najbardziej utytułowany klub w Polsce nie może być spokojny o swoją przyszłość. Choć jeszcze przed przejęciem Górnika przez firmę Allianz podpisano list intencyjny, nowy stadion może wcale nie powstać. Radni mają zastrzeżenia i o losach obiektu mogą zdecydować… wybory – pisze Gazeta.pl.

Reklama

Podczas lipcowej sesji Rady Miasta radni postawili na krytykę architektów i spółki Stadion, przyszłego operatora nowego obiektu. - Cały proces inwestycyjny został postawiony do góry nogami. To tak, jakby ktoś z nas kupił najpierw projekt ekskluzywnej willi z basenem, a dopiero potem zaczął się zastanawiać, skąd wziąć pieniądze na jej budowę i czy w ogóle stać go będzie na późniejsze utrzymanie. Każdy rozsądny inwestor, zanim zamówi projekt, musi wiedzieć, ile ma do dyspozycji pieniędzy. Mimo że w planach inwestycyjnych miasta jest zapisane 200 milionów złotych, pani prezydent zamówiła projekt, którego realizacja ma kosztować 330 milionów złotych. W dodatku dopiero teraz urzędnicy zastanawiają się, skąd wziąć na to pieniądze! Mam nadzieję, że nikt o zdrowych zmysłach nie zgodzi się, by miasto obciążyć tak wielkimi kwotami, bo to na wiele lat zahamuje możliwości inwestycyjne Zabrza - mówił cytowany przez „Gazetę Wyborczą” radny Borys Budka.

Władze miasta zapowiadają, że obiekt chcą budować etapami i nie ma mowy o wykładaniu od razu 330 milionów. - Na razie koncentrujemy się na pierwszym etapie, który da nam 22 tysiące miejsc pod dachem plus parkingi. To ma kosztować 160 milionów, a w przetargu ta suma może zejść nawet do 120 milionów - uważa Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza.

Kontrowersje wśród radnych wzbudził list intencyjny zawarty kilka lat temu między władzami miasta a firmą Allianz Polska, dla której to porozumienie było warunkiem zakupu akcji Górnika. Radni domagają się, by to porozumienie zostało im przedstawione. - Oczywiście, dostarczymy je. W liście jest zapis, że prezydent miasta podejmie starania zmierzające do wybudowania nowego stadionu. Taka formuła chyba nie może budzić kontrowersji? - pyta wiceprezydent Lewandowski.

Sporom w radzie miasta przyglądają się z niepokojem przedstawiciele klubu i właściciela Górnika. - W liście intencyjnym mamy zapisaną obietnicę ze strony miasta. Oczekujemy, że zostanie ona spełniona - mówi Łukasz Mazur, prezes Górnika. - Wiem, że jeszcze w lipcu ma być gotowy nowy biznesplan stadionu. Zobaczymy, co z tego wyniknie. W całej Polsce powstają nowe albo są modernizowane stadiony, więc tak utytułowany klub jak Górnik też musi grać na nowoczesnym stadionie - mówi prezes Michael Mueller, szef Rady Nadzorczej Górnika i wiceprezes Allianz Polska.

Reklama