Indie zdążyły - wielki stadion otwarty

źródło: własne

Opóźnień było co nie miara, media snuły czarne wizje. Ostatecznie jednak się udało – 72-tysięczny Jawaharlal Nehru Stadium otwarto we wtorek. Niektórzy mówią, że to replika londyńskiego olimpijskiego. Inni, że większy brat stadionu w chińskim Foshan. I wszyscy mają trochę racji...

Reklama

Jawaharlal Nehru Stadium w Delhi powstał już w 1982 roku, ale od tego czasu nie przechodził większych prac modernizacyjnych. Kiedy więc stolica Indii otrzymała prawa do organizacji Igrzysk Wspólnoty Narodów, projekt opracowała utytułowana pracownia GMP Architekten z Niemiec. Autorzy mają już na koncie wiele spektakularnych koncepcji, by wspomnieć tylko Stadionie Narodowym, Olimpijskim w Kijowie czy arenach Mundialu z Durbanu i Kapsztadu.

Krytycy zarzucają projektantom, że powtarzają się – wizję niemal bliźniaczą zrealizowali w chińskim Foshan, choć tamten obiekt jest dwukrotnie mniejszy. Podobieństwa w konstrukcji dachu, układzie trybun i pojemności sprawiają, że odnowiony obiekt bywa porównywany też do nowego Stadionu Olimpijskiego w Londynie.

Jawaharlal Nehru mieści obecnie 72 000 widzów, a podczas koncertów będzie do 130 000. Modernizacja kosztowała w przeliczeniu ok. 640 milionów złotych (9,6 mld rupii), z czego jedną trzecią pochłonął dach. Jego łączna powierzchnia to 53 800 m2.

Podczas modernizacji wystąpiło bardzo wiele opóźnień, głównie związanych ze stworzeniem podziemnego tunelu o długości 150 metrów pod stadionem. Będzie on potrzebny do organizacji ceremonii otwarcia i zamknięcia Igrzysk. Obiekt miał być pierwotnie gotowy rok przed imprezą, później z końcem 2009, a potem na początku 2010 roku. Ostatecznie udało się na 2 miesiące przed rozpoczęciem imprezy (start 3 października).

Reklama