Wrocław zrywa z bankami, zaczyna szukać nowego kredytu

źródło: Gazeta.pl

Władze Wrocławia przerwały negocjacje z konsorcjum pięciu banków, które miały udzielić kredytu na budowę stadionu Euro 2012. Terminy zagrożone nie są, w ciągu miesiąca będzie znany nowy bank – informuje Gazeta.pl.

Reklama

Spółka Wrocław 2012 poszukuje kredytu na 500 milionów złotych, by dokończyć budowę stadionu.. W ciągu 14 lat zapłaci za niego z odsetkami 666 milionów, ale lepszego wyjścia nie ma. Na ogłoszony w grudniu 2009 przetarg odpowiedziało tylko jedno konsorcjum pięciu banków - Pekao SA, PKO BP, ING, BRE Bank i Nordea. Teraz Wrocław zerwał negocjacje, szukając lepszej oferty.

- Musieliśmy tę sytuację przeciąć. Prawdopodobnie banki, które stworzyły konsorcjum, nie były w stanie dogadać się między sobą w sprawie naszego kredytu. Wiemy, że w części z nich zgody na podpisanie umów kredytowych zapadają w zagranicznych centralach. To znaczenie komplikuje procedurę. Nie chcieliśmy dłużej czekać, stąd nasza decyzja - tłumaczy dla „Gazety Wyborczej” wiceprezydent Wrocławia Maciej Bluj.

Już dziś (środa) ma być ogłoszony nowy przetarg, który powinien być rozstrzygnięty. Warunki bez zmian – 500 milionów do 2024 roku. Dlaczego miałoby pójść lepiej niż w grudniu? - Rozmowy z konsorcjum zaczynaliśmy, gdy na rynkach finansowych panował kryzys. Banki łączyły się w konsorcja, bo bały się samodzielnie podejmować ryzyko. Teraz sytuacja się polepszyła. Mamy już sygnały od banków, że są zainteresowane w pojedynkę kredytować inwestycję - przekonuje Michał Janicki, pełnomocnik miasta ds. Euro 2012.

Choć przetarg ma być rozstrzygnięty dopiero za miesiąc, już w czwartek radni mają zdecydować o przyjęciu przez Wrocław zobowiązań. Bo choć kredyt zaciągnie spółka Wrocław 2012, władze miejskie będą spłacać pożyczone pieniądze, jeśli spółka sobie z tym nie poradzi. Radni oczekują wyjaśnień w obliczu zerwania negocjacji z dotychczasowymi partnerami.

Reklama