Modernizacja w Gorzowie „po znajomości”?

źródło: GazetaLubuska.pl

Na alarm bije „Gazeta Lubuska”. Najtańszą ofertę na modernizację stadionu żużlowego w Gorzowie Wielkopolskim złożyła firma Interbud-West. Dziennikarzy niepokoi fakt, że w jej radzie nadzorczej zasiada Władysław Komarnicki, prezes Stali.

Reklama

Powiększenie stadionu żużlowego ma się odbywać w dwóch etapach. Miasto wyceniło koszty na ponad 22 mln zł. Największym orędownikiem rozbudowy był prezes Stali Caelum Władysław Komarnicki. Na niedawnym spotkaniu z radnymi w wieżyczce startowej przekonywał: - To inwestycja na lata, dla całego miasta, niezbędna, potrzebna. Nie można tego zablokować!

Na tym samym spotkaniu wyjaśniał, po co takie a nie inne trybuny, po co takie pokoje dla VIP-ów, po co takie inwestycje na zapleczu. Doskonale znał projekt, liczbami i kwotami operował z pamięci.

Gdy w piątek pracownicy Ośrodek Sportu i Rekreacji otworzyli koperty z ofertami na przebudowę stadionu, okazało się, że jedną z trzech firm, która walczy o kontrakt, jest Interbud–West. Czyli firma, którą Komarnicki rządził przez kilkanaście lat, a od trzech jest w niej szefem rady nadzorczej. Udało nam się to najpierw potwierdzić nieoficjalnie w trzech różnych źródłach, potem u samego dyrektora OSiR-u Włodzimierza Roja. Przyznał, że firma związana z prezesem Stali złożyła najtańszą ofertę – wycenioną na około 24 mln zł. Czyli ma największe szanse na przejęcie roboty.

O tym, co na to radni i sam prezes gorzowskiego klubu, „Gazeta Lubuska” ma poinformować w poniedziałek.

Reklama