Chiny: Obiekty olimpijskie marnieją

źródło: WashingtonPost.com

Słynne „Ptasie Gniazdo” przestaje być magnesem dla turystów, a liczba imprez organizowanych na wszystkich obiektach daleka jest od optymalnej – informuje „Washington Post”.

Reklama

Miały symbolizować potęgę Chin i choć kończone były nieraz w ostatniej chwili, obiekty olimpijskie w Pekinie robiły piorunujące wrażenie. Chaotyczna pajęczyna zimnej stali ocieplana jaskrawą czerwienią wnętrza stały się znakiem rozpoznawczym pekińskiego „Ptasiego Gniazda”. Z kolei pobliska hala „Water Cube” nocą rozświetlała się barwami wody. W połączeniu z niezwykle okazałymi ceremoniami i pokazami sztucznych ogni obiekty olimpijskie tworzyły wyjątkową scenę dla rozgrywek transmitowanych do najdalszych zakątków świata.

Dziś jednak po tym pokazie siły zostało tylko wspomnienie. Pomniejszony po Olimpiadzie obiekt w 2009 roku zorganizował ledwo 5 imprez – 3 koncerty i 2 imprezy sportowe niższej rangi. Daleki jest od zarabiania na siebie, a sytuację ratują tylko turyści, którzy płacą za zwiedzanie obiektów. Z każdym mijającym miesiącem ich zainteresowanie jednak spada – w końcu nadchodzą kolejne Igrzyska, w Londynie. Sytuacji nie poprawia wcale stan obiektu, bo jak już pisaliśmy miejscami odpadają kawałki farby i inne elementy wykończenia. Stadion czeka przebudowa, choć powstał dopiero 2 lata temu. Zmienić ma się zaplecze – dziś obiekt nie ma prawie żadnych funkcji pozasportowych, a dobra lokalizacja ma mu pomóc w zarabianiu na siebie. Pod trybunami powstaną więc przestrzenie użytkowe.

W jeszcze gorszym położeniu jest sąsiednia hala „Water Cube”, która od zakończenia Igrzysk nie gościła… żadnej imprezy! Już w październiku 2009 obiekt zamknięto, by poprzez modernizację nadać mu bardziej komercyjnego charakteru.

Reklama