Szczeciński stadion w partnerstwie publiczno-prywatnym?

źródło: Gazeta.pl

Pomysł, by nowy stadion dla Szczecina powstał na lotnisku Dąbie i by gmina przez 30 lat płaciła za niego 30 do 50 mln rocznie, wywołał krytyczne komentarze wśród udziałowców Pogoni. Ich zarzuty odpiera prezes firmy Investment Support Agata Kozłowska – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Reklama

Firma Investment Support przygotowała - na zlecenie Urzędu Miejskiego - studium wykonalności nowego stadionu piłkarskiego w Szczecinie. Wnioski przedstawiono tydzień temu na spotkaniu z radnymi, stowarzyszeniem kibiców, dziennikarzami. IS rekomenduje lokalizację "Dąbie" i realizację inwestycji w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Koszty projektu, budowy i utrzymania stadionu weźmie na siebie prywatny inwestor (szacunkowo 300-500 mln zł, zależnie od wielkości obiektu), a gmina Szczecin będzie spłacać go przez 30 lat, w ratach ok. 30-50 mln. Po tym czasie stadion ma przejść na własność Szczecina.

Akcjonariusze Pogoni (Artur Kałużny - prezes klubu, Jarosław Mroczek - prezes firmy EPA) sceptycznie oceniają budowę stadionu w PPP. Wybór "pionierskiego" w Polsce rozwiązania może - ich zdaniem - opóźnić inwestycję. Pytają, czy miasto znajdzie partnera dla tak dużego projektu? Kwestionują również wysokie koszty budowy i rzetelność analizy przygotowanej przez firmę doradczą.

- Nie rekomendowalibyśmy czegoś, co jest niewykonalne lub niekorzystne dla miasta. Jako projekty referencyjne wskazujemy inwestycje realizowane we Francji - stadiony w Lille i Le Mans - zrealizowane w konstrukcji podobnej do proponowanej przez nas w Szczecinie. Jesteśmy przekonani, że w Szczecinie też pojawią się inwestorzy zainteresowani tym przedsięwzięciem - tłumaczy Agata Kozłowska, prezes firmy Investment Support.

Reklama