Nowy projekt: Diament z Lyonu

źródło: własne

Miał mieć przezroczysty, wielopłaszczyznowy dach. Po oświetleniu miał przypominać diament. Z pierwszych wizji nie zostało już tak wiele, ale nowy stadion Olympique Lyonnais może już za kilka lat stać się perłą wśród europejskich obiektów piłkarskich.

Reklama

Ostatnie wizualizacje przedstawione przez autorów projektu, firmę HOK Sport, każą tonować entuzjazm kibicom Lyonu. Dach nie będzie przezroczysty. Nie będzie też tak silnie pokrzywiony- "efekt diamentu" przygasł. Z wizualizacji zniknął też przystadionowy amfiteatr. A wszystko ze względu na koszty. Ich wzrost zaniepokoił nawet wielkiego biznesmena Jean-Marie Aulasa, który od ponad 20 lat włada klubem z Lyonu. Stadion może kosztować nawet 300mln €, choć to górna granica budżetu. Wydatek nie spadnie jednak tylko na barki klubu. Sumę między siebie podzielą po równo Olympique, władze samorządowe i sponsor, który ma wykupić nazwę stadionu.

Klub szuka oszczędności, ale to nie znaczy, że kibice z Lyonu nie mogą liczyć na wielki i efektowny projekt. Wznoszące się na prawie 50m zadaszenie wciąż jest bardzo interesujące. Jedni nie mogą oderwać wzroku, drudzy nie mogą na nie patrzeć- ale obojętnie przejść nie można. Dach chroni tu nie tylko wszystkich widzów, ale też nieregularnie rozchodzi się poza stadion.

Pod samym stadionem dwa piętra powierzchni handlowych i użytkowych, dzięki którym ten podmiejski gigant ma tętnić życiem przez cały tydzień. W planie są też hotel, biura, centrum konferencyjne, treningowe, muzeum klubu i masa zieleni. A wewnątrz trzy poziomy trybun (w tym 6 000 miejsc biznesowych, w sumie aż 130 skyboksów) i dwa wielkie ekrany o powierzchni 72m2 każdy. Do tego klub ręczy za doskonałą akustykę, osiągniętą dzięki odpowiedniemu nachyleniu dachu. Dach zresztą jest na tyle mocny, że może w przyszłości udźwignąć instalację do przykrywania murawy, jeśli klub zdecyduje się na jej kupno. Realizacja projektu nie jest jeszcze przesądzona, ale właściciel klubu chce rozgrywać mecze na OL Land w 2011 roku.

Reklama