Utajniony raport o stadionie Wisły

źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

Krakowski urząd miasta zamówił u holenderskich ekspertów analizę dotyczącą przebudowy stadionu Wisły na Euro 2012. Część raportu opisującą kontrowersyjne elementy stadionu urzędnicy jednak utajnili. Radni grodu pod Wawelem obawiają się, że ekspertyza mogła wykazać poważne błędy projektowe.

Reklama

Zgodnie z zaleceniami UEFA jesienią ubiegłego roku magistrat wybrał niezależnych ekspertów, którzy mieli zweryfikować projekt stadionu miejskiego przy ul. Reymonta. Obiekt, na którym miałyby być rozgrywane mecze Euro 2012, projektuje Studio Architektoniczne Wojciecha Obtułowicza. Przetarg na przegląd i weryfikację jego pracy wygrali Holendrzy z The Stadium Consultacy. Właścicielem firmy jest Ben Veenbrink, którego doświadczenie doceniła m.in. UEFA, zapraszając go do panelu zajmującego się konstrukcją i zarządzaniem stadionami. Holendrzy byli zaangażowani m.in. w projekty takich obiektów, jak Amsterdam Arena czy Estádio Dragao w Porto, gdzie rozgrywano spotkania poprzednich mistrzostw Europy.

Pod koniec lutego "Gazeta" poprosiła urząd miasta o udostępnienie raportu Holendrów. Przekazano nam go w ubiegłą środę. W wielu jego punktach przeczytaliśmy jednak, że informacje zostały utajnione. Dlaczego? W piśmie podpisanym przez Barbarę Janik, dyrektorkę biura ds. Euro 2012, znalazło się lakoniczne wyjaśnienie, że powodem takiego zabiegu jest ochrona tajemnicy przedsiębiorców - Studia Architektonicznego oraz Wisły Kraków SSA.

Dlaczego w takim razie oprócz rozdziału pt. "Model finansowy wykorzystania stadionu" utajniono też podrozdziały dotyczące szatni dla piłkarzy, infrastruktury dla prasy i telewizji, oświetlenia oraz funkcjonalności obiektu? Szefowa biura ds. Euro 2012 tłumaczy to ochroną przed nieuczciwą konkurencją. - Zabezpieczeniu podlegają cechy projektu przed jego ostatecznym przyjęciem - wyjaśnia Janik. Dodaje, że eksperci UEFA ocenili stadion pozytywnie.

Inne zdanie na temat utajniania raportu Holendrów mają radni z komisji sportu i turystyki. - Jestem oburzony, że opracowania powstające za publiczne środki nie są powszechnie udostępniane. To dziwi, tym bardziej że stadion projektują przecież ludzie bez odpowiedniego doświadczenia - twierdzi Paweł Bystrowski z PO.

Radni przypominają, że podczas ubiegłorocznego posiedzenia komisji zorganizowanego na stadionie Wisły wątpliwości budziły właśnie elementy ocenzurowane przez urzędników. - Okazało się, że szatnie dla piłkarzy znajdą się w dwóch różnych miejscach, a zawodnicy będą schodzić się w pawilonie multimedialnym. Wyszło też na jaw, że konstrukcja podtrzymująca trybunę C została przez architektów umieszczona w... parku Jordana. A pan Obtułowicz nie potrafił wyjaśnić, jakie oświetlenie zostanie zamontowane na stadionie - wspomina radny Grzegorz Stawowy.

Dyrektorka Janik tłumaczy, że eksperci zostali wynajęci właśnie po to, żeby poprawić projekt stadionu. Wtóruje jej Obtułowicz: - Poprawiamy wszystko na bieżąco, m.in. według wytycznych od Holendrów. Konsultacje jeszcze nikomu nie zaszkodziły - zapewnia architekt.

Radni nie wykluczają jednak, że na najbliższej sesji wystąpią do prezydenta o odtajnienie w całości raportu Holendrów.

Reklama