Euro 2012, sukces murowany?

źródło: Gazeta Wyborcza

- Musicie przyspieszyć. Daję wyraźnie do zrozumienia, że najbliższe cztery, może sześć miesięcy będzie decydujące, by uniknąć nieprzyjemności - straszy nas szef europejskiej piłki Michel Platini zaniepokojony brakiem postępu prac.

Reklama

Dopiero jesienią zostaną wbite pierwsze łopaty pod budowę nowych stadionów. W Gdańsku nie ma nawet projektu, ale rząd nie wątpi, że Euro 2012 będzie sukcesem. Budżet w całości ma sfinansować Stadion Narodowy w Warszawie, a Wrocław, Gdańsk i Poznań dostaną od państwa zwrot jednej trzeciej kosztów budowy.

Imponujący jest postęp w personaliach - na czele Komitetu Organizacyjnego Euro stanął sam premier, w jego skład weszli wszyscy święci: wicepremierzy Pawlak i Schetyna, minister infrastruktury i sportu, prezydenci czterech miast, w których odbywać się będą mecze, przedstawiciel PZPN, a nawet przewodniczący wszystkich klubów parlamentarnych. Mają się zbierać raz na kwartał...

Powołano na szczęście spółkę 2012, która ma się zająć robotą i koordynować wszystkie prace. - To przedsięwzięcie skazane na sukces - zapewnił 34-letni prezes Marcin Herra, któremu prezes PZPN wręczył koszulkę reprezentacji Polski z numerem dziesiątym. - To koszulka napastnika, bo pan Herra ma strzelać dla Polski gole - mówił Michał Listkiewicz.

Autostrady i lotniska na Euro? Nikt poważny nie powie, co i kiedy będzie gotowe.

Reklama