Nou Mestalla: W budowie i projekt

źródło: własne

Budowa nowego stadionu Walencji trwa już prawie pół roku. Jej finałem w 2009 roku będzie najwyższej klasy obiekt na 75 000 widzów. Poza funkcją sportową stadion będzie posiadał powierzchnie handlowe, biurowe i konferencyjne, a także zintegrowany parking na ponad 3 000 aut. (video!)

Reklama

Oficjalny konkurs na projekt stadionu wygrała wizja pracowni Evata, która poza wymaganym obiektem piłkarskim zaproponowała także halę widowiskową. Realizowana jest jednak inna koncepcja- autorstwa biura Reid Fenwick & Associates. Pojemność pozostała bez zmian, ale zmodyfikowano układ trybun, które na najniższym poziomie mają kształ zbliżony do prostokąta, ale już dwa wyższe przypominają koło. Wymusiło to też zmianę zewnątrznego wyglądu stadionu. Eliptyczna bryła składa się z nachodzących na siebie płaszczyzn. Ich układ ma przypominać w symboliczny sposób mapę Walencji pociętą przez rzekę Turię.

Choć stadion powstaje na bardzo małej działce w centrum miasta, połączy w sobie wiele funkcji. Najzamożniejsi klienci będą mogli zasiąść w jednej z wielu przygotowanych specjalnie sal, z których można będzie oglądać mecz. W zależności od grubości portfela do dyspozycji będą mieli loże platynowe (18), złote (22), srebrne (24) lub sektor brązowy na 1 500 miejsc o wysokim standardzie. Zasłużeni znajdą miejsce dla siebie na loży honorowej, która pomieści 150 osób. A wszyscy będą mogli skorzystać w trakcie meczu z restauracji o powierzchni 3 000 m2. Do tego dwie duże restauracje samoobsługowe, kawiarnie i 70 innych punktów kateringowych. A na co dzień zarabiać będą pasaż handlowy, biura i sale konferencyjno-bankietowe.

W razie potrzeby, stadion można w ciągu 5 dni zmienić w obiekt lekkoatletyczny, nadbudowując bieżnię ponad częścią trybun. Strata na pojemności to aż 25 000, ale wciąż do dyspozycji pozostanie 50 000 miejsc. To tyle, ile wymaga organizacja Mistrzostw Europy i Świata w lekkoatletyce. Zapraszamy do obejrzenia filmu, prezentującego poszczególne etapy budowy stadionu:

Reklama