Ludowy gotowy! Zagłębie chce ograć Wisłę

źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Tego nie można przegapić! Po 5635 dniach przerwy w Sosnowcu znowu odbędzie się mecz ekstraklasy. Na nowej podgrzewanej murawie, przy sztucznym świetle Zagłębie zmierzy się z niepokonaną w tym sezonie Wisłą.

Reklama

Koniec tułaczki, koniec męczących podróży do Wodzisławia. Po trzech miesiącach od rozpoczęcia ligi Zagłębie wreszcie zagra u siebie, na Ludowym.

- Dopiero teraz poczujemy się jak w domu. Nie ma to jak usłyszeć za plecami doping kibiców - zaciera ręce Dzenan Hosić, obrońca beniaminka.

Prace na stadionie będą zapewne trwać do ostatniej chwili. Dopiero wczoraj rozpoczęto układanie trawy. Pracownicy Zielonej Architektury zapewniają, że zdążą. Przypominają, że w Gdyni piłkarze zaczęli grać... godzinę po rozwinięciu ostatniej rolki! Zdzisław Czarnecki, przedstawiciel Komisji Licencyjnej PZPN-u, ostatecznie zweryfikuje obiekt w sobotę (pierwszy przedstawiciel Komisji ma wizytować stadion już dziś).

- Świetnie się składa, że powrót na Ludowy zbiega się z meczem z Wisłą. To wielka nagroda dla wszystkich, którzy przyczynili się do remontu obiektu. Spotkanie z naszpikowaną kadrowiczami najlepszą polską drużyną, będzie uhonorowaniem ich ciężkiej pracy - podkreśla Romuald Szukiełowicz, szkoleniowiec Zagłębia.

Sosnowiczanie ostatni raz zagrali w lidze na Ludowym, gdy Polska żyła tzw. listą Macierewicza. A działo się to 21 czerwca 1992 roku, Zagłębie uległo wtedy Motorowi Lublin 2:5. - Pamiętam ten stadion z lat 80., gdy przyjeżdżałem do Sosnowca ze Śląskiem Wrocław. Trybuny tętniły energią, ciężko było o punkty - wspomina Szukiełowicz.

więcej w Gazecie Wyborczej

Reklama