Afryka: Problemy Togo i Zambii, radość w Kairze

źródło: własne / BBC

Togo i Zambia straciły właśnie stadiony narodowe, a nie ma w tych krajach wystarczająco nowoczesnych obiektów dla meczów międzynarodowych. Tymczasem stolica Egiptu została wytypowana jako miejsce finału Afrykańskiej Ligi Mistrzów.

Reklama

Władze Zambii ogłosiły, że Stadion Niepodległości nie będzie miejscem przyszłorocznych meczów eliminacyjnych. Komisja parlamentarna zaleciła wyburzenie przynajmniej części największego obiektu w kraju ponieważ groził on zawaleniem, mimo że ma dopiero 43 lata. Wzniesienie nowej trybuny głównej i wyłożenie sztucznej murawy skończy się dopiero w grudniu 2008 roku. Władze deklarują, że nie będą pośpieszać wykonawców, ponieważ celem jest jak najlepszy efekt, a nie jak najkrótsza budowa. Do tego czasu Zambia swe mecze będzie rozgrywać na Stadionie Konkola. Decyzja nie przypadła do gustu kibicom, ponieważ to właśnie tam, na północy kraju, doszło do tragicznego stratowania 12 osób w czerwcu tego roku.

Tego problemu nie ma Togo- narodowy stadion w Kegue ma dopiero 7 lat i spełnia niezbędne wymogi. Niestety po przegranym meczu z Mali doszło tam do poważnych zamieszek. W rezultacie dwóch piłkarzy Mali zostało rannych, a przynajmniej kilku kibiców przyjezdnych odwieziono do szpitala. Trener Mali Jean Francois Jodar w jednym z wywiadów porównał stadion do pola bitwy, mówiąc nawet, że krew była wszędzie. Po tych wydarzeniach CAF zamknęła Stade de Kegue do odwołania. Porażka z Mali przekreśliła szanse Togo na udział w Pucharze Narodów 2008.

Zupełnie inne nastroje panują w Egipce. Na stołecznym Stadionie Akademii Wojskowej odbędzie się 9. listopada finał African Champions League. Stadion ma skromne rozmiary, oferuje niespełna 30 000 miejsc. Rozegranie meczu na tym obiekcie zostało jednak wymuszone, ponieważ narodowy stadion Egiptu już wcześniej został zarezerwowany jako główna arena Igrzysk Panarabskich.

Reklama