Nowy projekt: Kirkby Stadium

źródło: własne

Wciąż nie wiadomo czy ostateczny, wciąż forsowany przy dużym sprzeciwie kibiców i mieszkańców. Dziś prezentujemy Wam nowy projekt stadionu Evertonu, który ma powstać pod Liverpoolem.

Reklama

Połącozne siły Evertonu, Tesco i lokalnych władz mają zaowocować nowym, światowej klasy stadionem na 50 000 widzów w... miasteczku, którego mieszkańcy nie byliby w stanie go zapełnić, nawet gdyby stawili się wszyscy. Właśnie o lokalizację obiektu w Kirkby (stąd robocza nazwa) poszło w sporze między kibicami a władzami klubu. Część fanów "Toffees" wyraźnie sprzeciwia się idei przeprowadzki poza miasto, w którym klub urzęduje od prawie 130 lat i trudno im się dziwić. Z drugiej strony, władze miasta nie są w stanie zapewnić lepszej alternatywnej lokalizacji, a obecny Goodison Park nie ma perspektyw na rozbudowę.

Nowy Kirkby Stadium za to może zostać powiększony o kolejne 10 000 miejsc, jeśli zajdzie taka potrzeba. Ma stanąć niemal w centrum, podobnie jak olbrzymi hipermarket Tesco (właściciel sieci jest fanem Evertonu) i galeria handlowa. Tym samym oblicze miasta ma się zmienić zasadniczo. To właśnie przysparza inwestycji wrogów w samej miejscowości, ponieważ ze spokojnego miasteczka Kirkby może przerodzić się w komercyjno-rekreacyjne centrum dla całego regionu. Zainteresowanie gruntami pod działalność handlową wzrosło bardzo wyraźnie od ogłoszenia planów budowy nowego stadionu.

Obiekt ma kosztować 150mln funtów, z czego 1/3 pokryje Tesco. Projektanci z KSS Design Group (dotychczas zaangażowani np. w projekty Estadio Cidade de Coimbra czy Falmer Stadium) stworzyli wizję klasycznego obiektu o czterech osobnych trybunach i otwarcie przyznają, że inspirowali się RheinEnergie Stadion w Kolonii. Jednak podobieństwa mogą się rozmyć, jeśli obiekt będzie rozbudowany, ponieważ dodatkowe 10 000 miejsc zostanie stworzone w narożnikach, zamykając bryłę stadionu.

Reklama