Kraków: Trybuna dekoracyjna

źródło: Dziennik Polski, www.dziennik.krakow.pl

Na miejskim stadionie Wisły wybudowano trybunę, na którą w czasie meczów nie są wpuszczani kibice. Wciąż nie wiadomo - czy zostanie ona otwarta na najbliższe spotkanie z Lechem Poznań, dzięki czemu pojemność obiektu powiększyłaby się do ponad 20 tysięcy miejsc.

Reklama

Obecnie stadion przy ul. Reymonta może przyjąć 15 tys. widzów. Podczas dwóch dotychczasowych meczów w tym sezonie widownia wypełniła się w komplecie. Można przewidzieć, że na takie spotkanie jak z Lechem, zaplanowane na 1 września, chętnych może być dużo więcej. Jednak wciąż trybuna D na 5690 miejsc, z charakterystyczną białą gwiazdą ułożoną z krzesełek, służy jedynie za dekorację.

- Staramy się, aby na mecz z Lechem trybuna została przygotowana dla kibiców. Po zakończeniu prac budowlanych zwróciliśmy uwagę, że nie są odpowiednio zabezpieczone włazy przykrywające wejścia do klatek schodowych prowadzących do pomieszczeń pod trybuną, które nie są jeszcze zagospodarowane. Wszystko zostało poprawione. Teraz nie powinno już być przeszkód w odbiorze trybuny. Jeżeli do tego dojdzie, to musi być jeszcze zgoda policji i straży pożarnej na korzystanie z niej przez kibiców. Po przejęciu trybuny od razu zwrócimy się z pismem o uzyskanie takich zezwoleń. Mam nadzieję, że zostaną one wydane do meczu z Lechem - mówi Kazimierz Antkowiak, dyrektor ds. bezpieczeństwa w Wiśle Kraków SSA.

Kibice chodzący na stadion Wisły zadaszoną trybunę D wraz z siedzeniami mogą oglądać już od wiosny. Jeszcze jesienią ubiegłego roku mówiono, że widzowie powinni na niej zasiąść w marcu - podczas meczu eliminacji mistrzostw Europy pomiędzy Polską a Azerbejdżanem. Okazało się jednak, że była trybuna, ale nie było do niej dróg dojścia, kołowrotków w bramach wejściowych oraz monitoringu. Ostatecznie mecz przeniesiono do Warszawy, a trybuna przez kolejne miesiące była niewykorzystywana.

- Miejsca dla widowni były gotowe już w lutym. Później zostały wykonane prace związane z budową ścian pomieszczeń pod trybuną. Do końca lipca powstały także drogi dojścia do trybuny oraz nowe wejścia z kołowrotkami. Teraz czekamy na odbiór trybuny przez Krakowski Zarząd Dróg i przekazanie jej użytkownikowi, którym ma być Wisła Kraków SSA. W dalszym ciągu więc pilnujemy trybuny. Liczymy jednak, że niebawem zajmie się nią już użytkownik - usłyszeliśmy od przedstawiciela wykonawcy, firmy Budimex-Dromex.

- Trybuna spełnia wszelkie wymogi bezpieczeństwa i jest gotowa do użytkowania. Teraz - jako mienie miasta - musi zostać przekazana Wiśle SSA przez Wydział Skarbu Urzędu Miasta Krakowa - mówi dyrektor KZD Jan Tajster.

Marta Witkowicz, dyrektor Wydziału Skarbu UMK, informuje: - 9 sierpnia odbyło się spotkanie dotyczące przekazania nowej trybuny, na którym byli obecni przedstawiciele Budimeksu-Dromeksu, KZD i Wydziału Skarbu. Nie zjawił się natomiast nikt ze strony Wisły SSA, która ma być użytkownikiem obiektu. Wraz z jego przekazaniem musimy z Wisłą SSA podpisać nową umowę dotyczącą zasad korzystania przez klub ze stadionu. Do tej pory Wisła SSA użytkowała obiekt bezpłatnie. Ta umowa została wypowiedziana w tym miesiącu i może jeszcze obowiązywać do końca października. Stadion został wyceniony na około 155 mln zł i w ramach nowej umowy klub będzie musiał zapłacić rocznie jeden procent tej kwoty. Nie ma takiej możliwości, aby została podpisana umowa na użytkowanie tylko części stadionu, tak aby opłata była mniejsza. W czasie przebudowy stadionu, kiedy jego wartość będzie się zmieniać, będzie można podpisywać aneksy do umowy. Na razie musimy z klubem ustalić zasady umowy - czy będzie to użytkowanie, czy dzierżawa. Jesteśmy na końcowym etapie uzgodnień i mam nadzieję, że trybuna będzie dostępna dla kibiców na najbliższy mecz.

Dyrektor Antkowiak wyjaśnia: - Przedstawiciel Wisły nie zjawił się na spotkaniu 9 sierpnia, ponieważ nikt z miasta nie zawiadomił klubu o tym spotkaniu. Dziś ma dojść do kolejnego spotkania zainteresowanych stron w sprawie trybuny.

Reklama