Lotos dołoży się do Baltic Areny

źródło: ; autor: Michał

Prezes Lotosu Paweł Olechnowicz zapowiedział, że jego firma chce wesprzeć budowę stadionu Baltic Arena w Gdańsku. Ma to być wkład koncernu w organizację Euro 2012 na Pomorzu.

Reklama

Wczoraj w gabinecie Pawła Olechnowicza, prezesa Lotosu, spotkali się najważniejsi pomorscy politycy: marszałek senatu Bogdan Borusewicz, marszałek województwa Jan Kozłowski, wojewoda Piotr Karczewski, wiceprezydent Gdańska Wiesław Bielawski, prezydent Gdyni Wojciech Szczurek i prezydent Sopotu Jacek Karnowski.

Ta sama grupa już w styczniu podpisała porozumienie o współpracy między samorządami a Lotosem w sferze rozwoju gospodarczego, społecznego i kulturalnego Pomorza, a także promocji regionu. W dużym skrócie: chodzi o wspólny wybór projektów, które Lotos ma sponsorować.

Wczoraj politycy i Olechnowicz zdecydowali, że podpiszą aneks do styczniowego porozumienia, w którym zakres współpracy będzie rozszerzony o projekty związane z Euro 2012.

- Chcemy wesprzeć organizację Euro 2012 na Pomorzu, a także związaną z tym budowę stadionu Baltic Arena w Gdańsku. Nie ma już pytania, czy będziemy się angażować w ten projekt, jest tylko pytanie jak - zapowiedział Olechnowicz. - Na mówienie o szczegółach jest jednak za wcześnie. Na pewno będzie chodziło o miliony złotych, a nie o drobne kwoty.

Olechnowicz wykluczył jednak, że to Lotos miałby zostać głównym partnerem miasta w zakresie budowy stadionu. - Podstawowa działalność jego koncernu jest zupełnie inna - tłumaczył.

- Lotos chce mocno związać swój wizerunek z Morzem Bałtyckim. Dlatego zaangażowanie się w budowę stadionu o nazwie Baltic Arena w Gdańsku jest dla nas bardzo dobrym pomysłem - wyjaśnia nieoficjalnie jeden z menedżerów firmy. - Sponsoring sportowy nie jest jednak działalnością charytatywną. Traktujemy ją komercyjnie, czyli w zamian za wsparcie finansowe oczekujemy od takich projektów konkretnych rezultatów promocyjnych. Dlatego potrzeba jeszcze wielu analiz, zanim będziemy mogli określić wysokość swojego zaangażowania.

- W Monachium jest Allianz Arena, nie ma przeszkód by w Gdańsku powstała Lotos Arena - komentuje Renata Wiśniowska, pełnomocnik prezydenta Gdańska ds. budowy Baltic Areny.

Ale ona także nie jest jeszcze gotowa do konkretnych negocjacji z koncernem naftowym. - Za dwa tygodnie ogłosimy przetarg na firmę, która przygotuje dla nas studium wykonalności stadionu. W takim opracowaniu eksperci określą także, co dokładnie możemy zaoferować takim firmom jak Lotos - mówi Wiśniowska.

Na razie przygotowania Gdańska do Euro 2012 nie wyglądają różowo. Na budowę stadionu - wycenianego na kwotę od 650 milionów aż do miliarda złotych - pewnych jest zebranie jedynie 120 milionów złotych. Taka kwota na stadion ma bowiem pochodzić z budżetu Gdańska. Wiadomo już, że do budowy stadionów nie dołoży się Unia Europejska (według Brukseli, to przedsięwzięcia typowo komercyjne). Wciąż nie wiadomo też, ile pieniędzy uda się uzyskać z budżetu państwa.

Autor: Mikołaj Chrzan, Gazeta Wyborcza Trójmiasto, 01.07.2007

Reklama