Liverpool: nowy stadion tylko z linią kolejową

źródło: własne / Liverpool Daily Post

Aby nowy stadion mógł zostać rozbudowany do 80 000, konieczne będzie uruchomienie linii kolejowej. W obecnej sytuacji przekroczenie 60 000 ze względów komunikacyjnych jest niemożliwe.

Reklama

Plany robudowy istniającego wciąż tylko na papierze Stanley Park określa się jako "niesamowite". Jednak Gillet i Hicks (właściciele klubu) zdają sobie sprawę, że powiększenie obiektu nie może nastąpić od razu. Obaj milionerzy zdają sobie sprawę, że inwestycja bedzie dotyczyć nie tylko samego stadionu, ale też infrastruktury komunikacyjnej. W tej sytuacji najrozsądniejszym wyjściem jest otwarcie połączenia kolejowego ze stadionem. Doradcy już analizują możliwość przywrócenia do ruchu pasażerskiego pobliskiego połączenia, zamkniętego 30 lat temu. Klub musi także opracować dokładny plan wpływu ruchu na komunikację wokółstadionu. Ma to pokazać, w jaki sposób 80 000 ludzi w relatywnie krótkim czasie może się dostać na Stanley Park nie nadwerężając istniejącej infrastruktury. Ten plan ma zostać przesłany do władz miasta 25 lipca.

Możliwość przywrócenia tzw. "Bootle line" do ruchu pasażerskiego entuzjastycznie przyjął Mark Dawd, przewodniczący Merseytravel- instytucji zajmującej się transportem w regionie. - Miałem okazję przejechać wzdłuż tej linii, by sprawdzić jej przydatność i uważam, że bedzie ona stanowić wyjątkowo dobre połączenie. Już teraz przejeżdżają tamtędy pociągi z ładunkiami po 1 000 ton, więc transport pasażerski to żaden problem.

Najpewniej otrzymanie zgody na całe przedsięwzięcie będzie wymagało od klubu zainwestowanie kilku milionów funtów w przygotowanie linii i nowy dworzec.

Reklama