Gdzie zagra Zagłębie Lubin?

źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska/Michał Mazur; autor: Gutek

Przeciągają się negocjacje w sprawie budowy nowego stadionu dla Zagłębia W czwartek Zagłębie Lubin miało wyłonić konsorcjum, które wybuduje nowy stadion dla mistrzów Polski. Ostatecznie do tego nie doszło. – Daliśmy sobie dodatkowy miesiąc – wyjaśnia Paweł Pulnar, przewodniczący komisji przetargowej.

Reklama

Przypomnijmy. Zagłębie przetarg na stadion ogłosiło pod koniec kwietnia. Firmy zainteresowane budową nowego obiektu miały miesiąc na złożenie ofert. Komisja przetargowa w czerwcu wybrała jedno konsorcjum, z którym rozpoczęła negocjacje. Te miały zakończyć się do 5 lipca. Z zastrzeżeniem, że jeśli do tego czasu nie uda się dojść do porozumienia, Zagłębie zacznie rozmowy z firmą, która w przetargu zajęła drugie miejsce. Tak się jednak nie stało.

– Rzeczywiście, terminu nie udało się dotrzymać. Komisja wystąpiła jednak do zarządu Zagłębia Lubin, by dał nam czas na zakończenie rozmów do 3 sierpnia. I dostaliśmy zielone światło. Negocjacje są zaawansowane, idą w dobrym kierunku. Mamy już wiele punktów stycznych. Nie było sensu tego przerywać. Przecież z drugą firmą musielibyśmy zaczynać wszystko od początku – mówi Paweł Pulnar.

100 milionów na budowę Jak udało nam się dowiedzieć, do uzgodnienia została już tak naprawdę tylko jedna kwestia – cena. Niebawem na obiekt przy ul. Skłodowskiej-Curie mają wkroczyć architekci i zrobić pomiary, na podstawie których zostanie wyliczona suma, za jaką konsorcjum wybuduje stadion. Jeśli obydwie strony szybko dogadają się w tej sprawie, umowa może zostać podpisana jeszcze w lipcu.

Nieoficjalnie wiemy, że KGHM przeznaczy na inwestycję grubo ponad 100 milionów złotych. Tę sumę zaakceptował już zarząd miedziowej spółki, teraz musi ją jeszcze zaakceptować rada nadzorcza i ewentualnie walne zgromadzenie akcjonariuszy. A to powinno nastąpić w przyszłym tygodniu. Zdaniem władz lubińskiego klubu, przedłużające się negocjacje nie spowodują poślizgu w budowie.

–To kwestia odpowiednich zapisów w umowie. Chcemy, by stadion był gotowy na sezon 2009/2010 – mówi Robert Pietryszyn, prezes miedziowych. Pojawia się jednak pytanie. Czy ostatnia decyzja Ministerstwa Skarbu, które zażądało od KGHM-u wypłacenia akcjonariuszom ogromnej dywidendy, nie pokrzyżuje planów budowy stadionu? – Nie ma takiej opcji. Dywidendę wypłaca się z zysków, a nowy obiekt ma powstać z funduszy przeznaczonych na bieżącą działalność – uspokaja Pulnar.

Nikt w Lubinie nie chce powiedzieć, jak będzie wyglądał stadion. Nazwa konsorcjum także utrzymywana jest w ścisłej tajemnicy. Udało nam się tylko dowiedzieć, że jest to firma polsko-niemiecka, z dużym doświadczeniem w budowie obiektów sportowych. Praktycznie przez cały okres inwestycji Zagłębie będzie mogło rozgrywać mecze w Lubinie.

– W najgorszym wypadku będziemy musieli przenieść się do innego miasta. Prawdopodobnie do Polkowic. Ale maksymalnie na jedną rundę – zapewnia prezes Robert Pietryszyn.

Reklama