Everton zapyta kibiców

źródło: własne / BBC

Przeprowadzka do Kirkby jest coraz bardziej prawdopodobna- pokazano już pierwsze plany nowego kompleksu. Decyzja ma jednak zależeć od woli kibiców. Niezależna instytucja zbada opinie ponad 33 000 fanów.

Reklama

- To decydujący moment w naszej historii i jedynym prawidłowym ruchem jest zaangażowanie kibiców- mówi prezes Keith Wyness. I dodaje -Wierzymy, że bardzo, bardzo duży odsetek naszych wiernych, wieloletnich kibiców otrzyma prawo głosu. Badanie wsród kibiców "Toffees" przeprowadzi firma Electoral Reform Society, a wyniki mają być znane do końca sieprnia. Mimo optymizmu władz trzeba pamiętać o sprzeciwie wśród samych sympatyków, jak i mieszkanców maleńkiego Kirkby, oddalonego o 6km od Liverpoolu. Ci pierwsi powołali stowarzyszenie "Keep Everton in Our City", drudzy z kolei "Kirkby Residents Action Group".

Wydaje się jednak, że głosowanie przesądzi o wyniesieniu się Evertonu na przedmieścia, ponieważ możłiwość dzielenia stadionu z Liverpoolem została kategorycznie wykluczona, mimo starań władz miejskich. Z kolei Goodison Park znajduje się na ciasnej działce, uniemożliwiającej rozbudowę. W dodatku miasto uznało za niemożliwe wyznaczenie innego miejsca dużego na tyle, by pomieścić obiekt dla 55 000 lub nawet 60 000 widzów. W tej sytuacji stworzenie wielkiego handlowo-sportowego kompleksu przez Everton, Tesco i Gminę Knowsley to mniejsze, ale konieczne zło- zwłaszcza, że powstał już plan zagospodarowania terenów.

Reklama