Atletico Madryt zmieni dom? (zobacz!)

źródło: własne

Na kandydaturze Madrytu do Igrzysk w 2016 roku chce skorzystać Atletico, zasiedlając przebudowany Estadio la Peineta. Postawa wszystkich zainteresowanych stron wskazuje, że to całkiem realne.

Reklama

Podobnie jak w walce o Olimpiadę 2012, Madryt wystartował z projektem przebudowy trzeciego co do wielkości obiektu w mieście- Estadio la Peineta. Obecnie mieści on niewiele ponad 20 000 widzów (choć ma tylko jedną trybunę), ale projekt duetu Cruz y Ortiz Arquitectos zakłada zwiększenie pojemności do 66 000 miejsc. Natomiast po Igrzyskach zniknie lekkoatletyczna bieżnia i pojemność wzrośnie do przynajmniej 73 000.

Madryt nie może co prawda być pewny organizacji Olimpiady (decyzja dopiero w 2009 roku), jednak modernizacja stadionu wydaje się być po drodze wszystkim i najprawdopodbniej nie powstrzyma jej nawet ewentualna porażka hiszpańskiej stolicy.

Bardzo duży entuzjazm przejawia Atletico. Do niedawna stadion "Indios"- Estadio Vicente Caderón należał do grona pięciogwiazdkowych obiektów, czyli wąskiej grupy europejskich stadionów zdolnych do organizacji finału Ligi Mistrzów. Teraz, po zmianie przepisów UEFA, pozostał mu tylko status trzeciego największego obiektu w Hiszpanii. Jednak pojemność rzędu 57 000 to zbyt mało dla klubu, stąd zainteresowanie przeprowadzką i zmianą olimpijskiego obiektu w typowo piłkarski. Dodatkowe 16 000 miejsc pomoże rywalizować z Realem i Barceloną pod względem wielkości wpływów z bletów. Dodatkowo, nowy stadion pozbędzie się bolączki obecnego- braku miejsc parkingowych. Znajduje się w dużym kompleksie i wraz z rozbudową pojawi się tam światowej klasy infrastruktura.

Zadowolone z przejęcia będą również władze miejskie, dla których tereny obecnego stadionu są dość problematyczne. Nie tylko generuje olbrzymi ruch, blokując dzielnicę w dniu meczu, ale także jest przeszkodą w zmianie biegu rzeki Monzanares, która płynie w pobliżu. Po wyprowadzce Atletico znaczną część gruntów w miejscu dzisiejszego stadionu władze przeznaczą na park.

Wreszcie zainteresowany jest hiszpański browar Mahou, który ma swoją siedzibę tuż obok obecnego Estadio V. Calderón i także skorzysta na zniknięciu stadionu.

Atletico planuje wprowadzić się na gotowy stadion olimpijski już w 2012 roku. Wciąż trudno jednak o dokładne plany, co zrobią włodarze, jeśli Madryt otrzyma prawo do organizacji IO 2016. I gdzie przeniosą się na czas pogłębiania niecki i likwidacji bieżni? W okolicy do dyspozycji będą tylko znienawidzony Estadio Santiago Bernabeu i zlokalizowane pod miastem malutkie Coliseum Alfonso Perez.

Reklama