Stary stadion zostaje na coraz dłużej

źródło: gazeta.pl

Dopiero w drugiej połowie października poznamy projekt nowego Stadionu Narodowego na Euro 2012. Kupcy z Jarmarku Europa liczą więc, że zostaną tam nawet do grudnia.

Reklama

To dziś miał upłynąć termin przyjmowania zgłoszeń do konkursu na projekt Narodowego Centrum Sportu - kompleksu, który miał stanąć na miejscu dzisiejszego Stadionu Dziesięciolecia. Właściciel obiektu, Centralny Ośrodek Sportu, postanowił jednak dać architektom więcej czasu - do 13 lipca.

- Bo wciąż zgłaszają się kolejni. Wiemy już o 27 pracowniach chętnych do wzięcia udziału w konkursie, a część z nich nie zdążyła złożyć wszystkich wymaganych przez nas dokumentów - tłumaczy Marta Fijałkowska, rzecznik COS. - Po 13 lipca wybierzemy tylko te firmy, które spełnią nasze wymogi, a do 10 października będziemy czekać na ich gotowe projekty - mówi Fijałkowska i zapowiada, że około tygodnia zajmie władzom COS wybranie tego najlepszego.

Kupcy też dłużej

Jak się okazało, więcej czasu dla projektantów Narodowego Centrum Sportu, oznacza więcej czasu dla handlujących na Stadionie Dziesięciolecia kupców. Nie będą musieli już - jak do niedawna kazał im minister sportu Tomasz Lipiec - opuścić terenu do końca września. COS pozwoli im zostać tam co najmniej dwa tygodnie dłużej. - Tak wynika z harmonogramu prac budowlanych. Rozpoczniemy je zapewne późną jesienią - mówi rzecznik Fijałkowska.

Kupcy mają nawet nadzieję, że zostaną do końca grudnia. Są przekonani, że buldożery nie zdążą wjechać na stadion w tym roku.

Nie ma operatora, nie ma przeprowadzki

Nie zmieniły się jednak inne terminy - 30 czerwca kupcy pracujący na koronie stadionu, muszą ją opuścić i zająć teren tzw. błoni. Handlujący zapowiedzieli, że zaczną się przeprowadzać tydzień wcześniej. Jednak na razie początków przeprowadzki nie widać. COS powtarza, że za dotrzymanie tego terminu i przeprowadzkę kupców odpowiedzialna jest spółka Damis, zarządca terenu. Ta jednak czeka z decyzjami, bo 30 czerwca wygasa jej umowa dzierżawy terenu na stadionie.

- I wciąż nie wiemy, kto ma być nowym zarządcą tego gruntu - tłumaczy się Bogdan Tomaszewski, prezes Damisu. - Jeśli dalej my, postaram się uzyskać pozwolenie na przedłużenie pobytu kupców na koronie. Jeśli mi się nie uda, 30 czerwca zakażę tam po prostu handlu.

COS miał wybrać nowego operatora terenu na stadionie do końca bieżącego miesiąca. I choć zostało mu już tylko pięć dni, wyboru nie dokonał. - Bo jedynym kandydatem jest Damis, zaproponowany przez stowarzyszenie kupieckie Polski Klub Gospodarczy. Wciąż czekamy na drugiego, którego zgłosić ma stowarzyszenie Stadion - broni się Marta Fijałkowska

Autor: Piotr Olechno, Gazeta Wyborcza Stołeczna, 26.06.2007

Reklama