Russel Crowe chce zbudować stadion

źródło: The Sun - Herald

Razem z inną australijską gwiazdą rozważają możliwość budowy nowoczesnego piłkarskiego stadionu w Sydney dla swoich drużyn.

Reklama

Aktorzy Russel Crowe i Anthony LaPaglia chcą przeforsować pomysł budwy nowego, typowo piłkarskiego stadionu. Ten z pozoru dziwny plan narodził się podczas lotu do Los Angeles. Obaj panowie, właściciele znanych w kraju klubów piłkarskich, stwierdzili, że ich zespoły nie mają swoich obiektów, tylko użytkują zbyt duże miejskie stadiony. Od rozmowy minęły cztery miesiące, a projekt nabiera kształtów.

-Russel i ja rozmawialiśmy o możliwości... połączenia sił dla osiągnięcia celu. On chce stadionu, ja chcę stadionu i uważamy, że razem możemy to osiągnąć.- powiedział niedawno LaPaglia podczas wizyty w Sydney. -Połączylibyśmy siły dla budowy wspólnego stadionu z zapleczem treningowym. Wciąż próbujemy rozpracować, jak dokładnie się do tego zabrać, ale nieustannie wymieniamy się wiadomościami. Aktor wypowiedzi udzielił podczas konferencji prasowej organizowanej przez American Express. Amerykański operator kart kredytowych został nowym sponsorem Sydney FC.

Russel Crowe jest współwłaścicielem jednego z najstarszych klubów piłkarskich Australii- South Sydney FC (sekcja piłkarska istnieje jednak od niedawna). Rok temu ze współnikiem (Peter Holmes a Court) wykupili udziały w "Królikach"- klubie, który nie ma własnego stadionu. W ostatnich latach grywał na narodowym piłkarskim Aussie Stadium, a obecnie zagościł na olimpijskim Telstra Stadium.

Tymczasem Anthony LaPaglia (w Polsce znany z roli w serialu "Bez śladu") jest współwłaścicielem innego dużego klubu w mieście- Sydney FC. Obecnie domem mającej ledwie 3 lata drużyny jest Aussie Stadium. Choć klub osiąga najlepsze wyniki frekwencji na Kontynencie, to wciąż średnia liczba widzów na mecz nie przekracza 17 000 w sezonie zasadniczym.

Reklama