Czerwony dywan na Wembley

źródło: własne / BBC

Choć już dwa mecze na stadionie za nami, dopiero dziś nastąpi uroczyste otwarcie największego i najsłynniejszego stadionu Wielkiej Brytanii. W finale Pucharu Anglii zagrają Chelsea i Manchester United, ale to nie koniec atrakcji.

Reklama

Na gości już czeka czerwony dywan. A głównym zaproszonym tego dnia będzie Książe William, jednak organizatorzy zebrali na ten wyjątkowy mecz także piłkarskie gwiazdy z poprzednich 50 finałów! Przed spotkaniem nad stadionem przeleci brygada odrzutowców Red Arrows, wystąpi także olbrzymia, słynna orkiestra wojskowa korpusu Royal Engineers.

A wszystko to dla uczczenia powrotu Pucharu Anglii na Wembley. Stadion był areną finałów w latach 1923-2000. Rok później przeniósł się na walijski Millennium Stadium z powodu rozbiórki historycznego stadionu. Przeciągająca się budowa dopiero w tym roku dobiegła końca. A już od przyszłego roku na Wembley rozgrywany będzie nie tylko finał, ale też półfinały Pucharu.

Mimo wielkiej pompy i gorącej atmosfery wśród przyjezdnych kibiców kilka zgrzytów studzi atmosferę. Kibice obu walczących klubów, którzy dostali pule po 25 000 wejściówek narzekają na ich wygórowane ceny. Tylko 4 000 z nich kosztuje 35 funtów, reszta to wydatek od 60 do 95 funtów. Mało tego, angielska Federacja Kibiców Piłkarskich wzywa do bojkotu usług cateringowych na stadionie, ponieważ ceny produktów zostały uznane za przesadnie wysokie. 10 funtów za program meczowy, 5 za hamburgera, a 4,5 za kufel piwa. I na koniec okazało się, że ok. 400 firm i osób prywatnych, które wstąpiły do Club Wembley (co gwarantuje pierwszeństwo przy otrzymywaniu wejśćiówek przez 10 lat) albo nie otrzymały zamówionych biletów, albo otrzymały je po terminie. Ich złość jest zrozumiała, ponieważ za przynależność do CW płaci się nawet 10 000 funtów.

Największa sportowa inwestycja Anglii i do niedawna świata (obecnie konkurują z nią Stadion Olimpijski w Pekinie i Nowy Stadion Dallas Cowboys) już nie raz dostarczała zmartwień Anglikom. Pierwotnie miała kosztować dwukrotnie mniej, niż ostatecznie (757mln Ł), a opóźnienie budowy względem pierwotnego planu sięgnęło 4 lat! Dwukrotnie już trzeba było wymieniać część krzesełek, ponieważ kilkanaście tysięcy wyblakło od słońca. Podczas imprez testowych zawiodły ruchome schody i windy, a wokół stadionu prawie nie ma parkingów. Już podczas meczu reprezentacji młodzieżowych, na który przewidziano 60 000 biletów, władze musiały upraszać kibiców o przyjście pieszo lub korzystanie z komunikacji miejskiej. Dziś fanów będzie o 30 000 więcej- to dopiero test dla nowego Wembley.

Reklama