Finał Pucharu Polski w Bełchatowie

źródło: PAP / Interia.pl

Stadion lidera piłkarskiej ekstraklasy - BOT GKS w Bełchatowie - będzie areną finałowego meczu Pucharu Polski. Spotkanie odbędzie się 1 maja w samo południe.

Reklama

Jedno spotkanie finałowe zostanie rozegrane po raz pierwszy od ośmiu lat. W 1999 roku Amica Wronki pokonała w Poznaniu GKS Bełchatów 1:0, a w kolejnych edycjach o triumfie decydował dwumecz na boiskach obu finalistów.

W tegorocznym finale na pewno zagrają pierwszoligowcy, gdyż w półfinałach nie ma drużyn z niższych klas. We wtorek i środę odbędą się rewanżowe mecze półfinałowe, w których Cracovia zmierzy się z Groclinem Grodzisk Wlkp. (pierwsze spotkanie - 0:1), a Wisła Płock podejmować będzie Kolportera Koronę Kielce (2:3).

- Oprócz Bełchatowa chęć zorganizowania finału zgłosiły także m.in. Widzew Łódź, Legia Warszawa czy Kolporter Korona Kielce. Z oferty kieleckiego klubu zrezygnowaliśmy, gdyż wciąż uczestniczy w rozgrywkach i mogłoby dojść do niezręcznej sytuacji. Z kolei w Warszawie zgody na rozegranie meczu w południe 1 maja nie wydała policja, która w tym czasie będzie zabezpieczać manifestacje i uroczystości związane ze Świętem Pracy. M.in. dlatego wybór padł na Bełchatów - poinformowała Marta Alf z Polskiego Związku Piłki Nożnej.

- Początkowo nie było zbyt wielu chętnych do organizacji tego meczu. Mam nadzieję, że wszystkie problemy rozwiąże powstanie w Warszawie Stadionu Narodowego. Wówczas nie będzie kłopotu z wyborem lokalizacji, a dzięki temu i ranga Pucharu Polski wzrośnie - powiedział przewodniczący Wydziału Gier PZPN Wojciech Jugo.

Reklama